Nawigacja

Aktualności

40 lat od katastrofy w kopalni soli w Wapnie

Na początku sierpnia 1977 r. w kopalni soli w Wapnie niedaleko Wągrowca doszło do katastrofy w wyniku zalania kopalni przez wody podskórne. Nikt z przebywających wówczas w pracy górników nie zginął, ale doszło do kilku poważnych zapadnięć gruntu w okolicy, w wyniku czego część mieszkańców została ewakuowana. Kopalnia soli w Wapnie była zakładem produkcyjnym, znajdującym się wówczas w zainteresowaniu Służby Bezpieczeństwa, która przed katastrofą prowadziła standardową kontrolę operacyjną, mającą na celu wykrycie ewentualnej działalności opozycyjnej i przygotowań do strajku (sprawa obiektowa „Kryształ” IPN Po 0062/21 prowadzona w latach 1974-1976 przez KPMO w Wągrowcu i Wydział III KWMO w Poznaniu). Po katastrofie prowadzono dwie sprawy operacyjnego sprawdzenia (SOS kryptonim „Wapno” IPN Po 035/226 prowadzona przez Wydział III KWMO w Koninie oraz SOS kryptonim „Sól” IPN Po 052/104 prowadzona przez Wydział III KWMO w Pile).

           

Do pierwszych awarii dochodziło już w latach 1970-1971, kiedy to strefa wycieku poważnie zagrażała zalaniu kopalni. W 1972 r. została ona zaliczona do trzeciego stopnia zagrożenia wodnego. Powodem był brak warstwy izolacyjnej oddzielającej złoże od wód znajdujących się w utworach nakładu. Zagrożenie zalania oceniono na bardzo duże. W 1976 r. ponownie wykryto zagrożenie, kiedy to stwierdzono przeciek wód podskórnych do komór wyrobionych na pokładzie w ilości około 61 l/min. Eksperci stwierdzili, że przeciek będzie się powiększał, co rzeczywiście miało miejsce. W nocy z 4 na 5 sierpnia 1977 r. wyciek osiągnął 500 l/min, co przekraczało możliwości urządzeń wypompowujących.

Po katastrofie zdecydowano o całkowitym zalaniu kopalni, aby uniemożliwić podchodzenie wody pod budynki mieszkalne w Wapnie. Pojawiły się kolejne zapadnięcia ziemi. 8 września 1977 r. nastąpiło jedno z potężniejszych, które spowodowało powstanie w ziemi otworu o 4 m średnicy i 3 m głębokości. Środki masowego przekazu nie informowały wówczas o tym, jak poważna w rzeczywistości była sytuacja w Wapnie. Wiadomości o tym przekazywało jedynie Radio Wolna Europa, z którego można było się dowiedzieć o poważnych zaniedbaniach władz, które doprowadziły w konsekwencji do katastrofy. Kierownictwo kopalni zignorowało m.in. fakt, że w czasie okupacji władze niemieckie zabroniły eksploatacji III poziomu z obawy przed zalaniem. Z powodu możliwości wystąpienia kolejnych zapadnięć terenu, ogłoszono dla Wapna stan wyjątkowy i ewakuowano wszystkich mieszkańców do okolicznych miejscowości. Część pracowników kopalni została skierowana do kopalni w Kłodawie, a część do prac przy zabezpieczaniu kopalni w Wapnie, a później do budowy nowych bloków mieszkalnych.

W chwili obecnej na terenie byłej kopalni w Wapnie działają prywatne zakłady. Część budynków jest opuszczona i ulega postępującemu zniszczeniu.

Tekst i zdjęcia: Ewa Liszkowska

do góry