Nawigacja

Archiwalia – Poznań

Listy z Dachau

Obóz koncentracyjny w Dachau powstał wiosną 1933 r., w starej fabryce amunicji, na peryferiach tego niemieckiego miasta. Był miejscem odosobnienia dla przeciwników nazistów, duchownych i Żydów. Składał się z części dla więźniów i części administracyjnej dla SS. Z upływem czasu obóz powiększał się. Przeznaczony pierwotnie dla kilku tysięcy więźniów, w czasie wojny był miejscem odosobnienia dla około 16 tysięcy osób. Szybko stał się „obozem wzorcowym” dla innych tego typu miejsc. Był również ośrodkiem szkoleniowym, w którym przygotowywano kadry SS do służby w kolejnych obozach.

W Dachau dokonywano masowych egzekucji więźniów oraz przeprowadzano na nich pseudomedyczne eksperymenty. Doświadczeniom poddanych zostało około 6 tysięcy osób, z których ponad 2 tysiące zmarło. Większość z tych, którzy przeżyli eksperymenty niemieckich pseudolekarzy, straciła na zawsze zdrowie.

Największą liczebnie grupę więźniów w obozie stanowili Polacy (wśród nich było prawie 1800 duchownych katolickich i 43 naukowców). Więziono również Żydów, Romów, Sinti, a także Rosjan, Francuzów, Belgów, Holendrów, Czechów i Niemców. Według obozowej dokumentacji, w latach 1939–1945 przez obóz główny i podobozy przeszło ponad 200 tysięcy więźniów, z których 31,5 tysiąca zmarło. Według innych danych, w Dachau więziono w tym okresie około 250 tysięcy osób, a 148 tysięcy z nich zamordowano.

Wraz ze zbliżającym się końcem wojny, więźniów obozu w Dachau próbowano ewakuować w tzw. „marszach śmierci”. W ich wyniku zginęły tysiące ludzi. 29 kwietnia 1945 r. około godz. 17.15 do obozu weszły wojska amerykańskie. Wyzwolonych zostało ponad 30 tysięcy więźniów.

Amerykańcy żołnierze na widok ogromu zbrodni dokonanych przez nazistów w obozie, bez sądu rozstrzelali kilkuset wziętych do niewoli niemieckich żołnierzy Waffen SS i strażników obozowych z SS. W wymierzaniu sprawiedliwości wzięli też udział niektórzy więźniowie.

Świadkiem wyzwolenia obozu w Dachau i masakry esesmanów dokonanej przez amerykańskich żołnierzy był wieloletni więzień obozu Tadeusz Ignacy Karpiński. W jednym ze swoich ostatnich listów pisanych z obozu do rodziny, datowanym na 2 maja 1945 r., opisał moment wyzwolenia obozu przez Amerykanów: „O godzinie 17.15 usłyszeliśmy strzały i zobaczyłem biegnącego żołnierza amerykańskiego, który wraz z innymi żołnierzami nadbiegłymi z innej strony – zaatakowali jedną z wysokich wież krzyżackich, na której byli nasi oprawcy – katy. Pardonu dla nich nie było. Wszyscy zostali wystrzelani jak psy wściekłe. Pomimo strzałów i walki – więźniowie owacyjnie witali żołnierzy amerykańskich (…) Bój trwał i przy innych wieżach (…)”.

Fotografie pochodzą z akt IPN Po 989/2 i IPN Po 989/5.

dr Paweł Głuszek

Dokumenty zostały przekazane do Oddziałowego Archiwum IPN w Poznaniu w ramach akcji Archiwum Pełne Pamięci.

do góry