Nawigacja

Oddziałowa Komisja w Poznaniu (stan na sierpień 2018 r.)

Śledztwa zakończone wydaniem postanowienia o umorzeniu

Zbrodnie komunistyczne

1. Śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni komunistycznej polegającej na zabójstwie z naruszeniem prawa międzynarodowego w dniu 28 stycznia 1945 roku w okolicach Żelichowa, powiat czarnkowsko-trzcianecki bezbronnego włoskiego jeńca wojennego – generała Giuseppe A. z Mesyny przez nieustalonego żołnierza radzieckiego (S 63.2016.Zk).

Jeniec wojenny generał Giuseppe A. z Mesyny został zamordowany w dniu 28 stycznia 1945 roku w okolicach Żelichowa, pow. czarnkowsko-trzcianecki przez nieustalonego żołnierza radzieckiego. Jego mord został poprzedzony podobną zbrodnią, dokonaną przez Niemców, którzy w Skokach zastrzelili siedmiu włoskich generałów niezdolnych do forsownego marszu z uciekającymi na zachód przed frontem wschodnim Niemcami. Ósmemu włoskiemu generałowi – jeńcowi Giuseppe A. z Mesyny udało się ukryć przed niemieckimi oprawcami, jednakże dzień później, z nieustalonej przyczyny, został zabity przez sowieckiego żołnierza. 

Po wyczerpaniu możliwości dowodowych prokurator umorzył niniejsze śledztwo postanowieniem z dnia  6 października 2017 roku z uwagi na niewykrycie sprawców tej zbrodni.

2. Śledztwo w sprawie dokonanej z motywów politycznych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego w okresie od dnia 15 grudnia 1945 roku do dnia 13 marca 1946 roku w Poznaniu zbrodni komunistycznej stanowiącej jednocześnie zbrodnię p-ko ludzkości, polegającej na psychicznym znęcaniu się nad pozbawionym wolności Antonim D., co stanowiło wyraz przekroczenia uprawnień urzędniczych oraz represję polegającą na naruszeniu prawa do nietykalności cielesnej i prawa do humanitarnego traktowania oraz działanie na szkodę interesu prywatnego (S 40.2016.Zk).

Wyrokiem byłego Wojskowego Sądu Rejonowego w Poznaniu z dnia 15 maja 1946 roku (sygn. akt R. 205/46) Antoni D. skazany został na karę 5 lat więzienia (która postanowieniem Najwyższego Sądu Wojskowego z dnia 13 czerwca 1946 roku złagodzona została do wymiaru 3 lat więzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat tytułem próby), utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na okres 2 lat, za to, że w listopadzie 1945 roku w Śremie był członkiem organizacji „Wolność i Niepodległość” mającej na celu obalenie demokratycznego ustroju Państwa Polskiego oraz przechowywał nielegalną „bibułę” tej organizacji tj. o czyn z art. 1 dekretu o Ochronie Państwa.

Karę tę Antoni D. odbywał w okresie od dnia 15 grudnia 1945 roku do dnia 4 lipca 1946 roku.

W trakcie postępowania karnego prowadzonego p-ko Antoniemu D. został on poddany bardzo brutalnym, bezprawnym metodom śledczym. Podczas odbywających się częstych nocnych przesłuchań, funkcjonariusze państwa komunistycznego, celem zmuszenia Antoniego D. do złożenia wyjaśnień, grozili mu z użyciem broni palnej pozbawieniem życia, a także umieszczali go w ciemnym bunkrze. Postanowieniem byłego Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu (sygn. III Ko. 28/91/Un) z dnia 24 czerwca 1991 roku w/wym. wyrok byłego Wojskowego Sądu Rejonowego w Poznaniu (sygn. R. 205/46) z dnia 15 maja 1946 roku został uznany za nieważny na podstawie ustawy z dnia 23 lutego 1991 roku o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.

Śledztwo zostało umorzone postanowieniem z dnia 27.02.2017 roku wobec niewykrycia sprawców tej zbrodni.

3. Śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości będącej jednocześnie zbrodnią komunistyczną, polegającej na mających miejsce w  okresie od  czerwca 1950 r. do marca 1951 r. w Poznaniu przekroczeniach uprawnień przez nieustalonych dotąd funkcjonariuszy tamtejszego Okręgowego Zarządu Informacji Wojskowej, a tym samym funkcjonariuszy państwa komunistycznego, którzy przekraczając swoje uprawnienia znęcali się nad tymczasowo aresztowanymi Kazimierzem J. i Stanisławem K. w ten sposób, że bili i kopali ich po całym ciele, umieszczali w tzw. „karcerze” i grozili pozbawieniem życia,  popełniając w ten sposób - w ramach zbrodniczego systemu stalinowskiego - na ich szkodę zbrodnię przeciwko ludzkości i zbrodnię komunistyczną w formie prześladowania ze względów politycznych i stosowania represji polegających na naruszeniu prawa do nietykalności cielesnej i prawa do humanitarnego traktowania w trakcie  prowadzonemu przeciwko nim postępowania karnego  (S 53.2014.Zk).

Postępowanie miało na celu ujawnienie okoliczności znęcania się nad tymczasowo aresztowanymi Kazimierzem J. i Stanisławem K. przez funkcjonariuszy Okręgowego Zarządu Informacji Wojskowej w Poznaniu. W części dotyczącej znęcania się nad Stanisławem K. zebrany materiał dowodowy pozwolił na przyjęcie, iż sprawcą zbrodni na szkodę pokrzywdzonego jest Henryk O., funkcjonariusz Informacji Wojskowej w Poznaniu, który zmarł w dniu 9 stycznia 2009 r. w Warszawie. Nie zebrano natomiast jednoznacznych dowodów, by przypisać konkretnym osobom zarzut znęcania się nad pokrzywdzonym Kazimierzem J. Pokrzywdzony przesłuchany w charakterze świadka, w swoich zeznaniach nie podał konkretnych nazwisk sprawców znęcania się nad nim, ani też nie podał innych danych, mogących pozwolić na ich identyfikację.

Dlatego też śledztwo to postanowieniem z dnia 10.04.2015 r. umorzono -  w części dotyczącej znęcania się nad Stanisławem K. wobec śmierci ustalonego sprawcy, natomiast w części dotyczącej znęcania się nad Kazimierzem J. wobec niewykrycia sprawców zbrodni.

4. Śledztwo w sprawie zabójstw, bezprawnych pozbawień wolności, stosowania tzw. niedozwolonych metod śledczych wobec członków i sympatyków PSL-u popełnionych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego (S 13.2008.Zk).

Śledztwo w sprawie zabójstw, bezprawnych pozbawień wolności, stosowania tzw. niedozwolonych metod śledczych względem członków PSL-u, byłych członków i sympatyków PSL-u oraz członków ich rodzin popełnionych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego w okresie od 1945 r. do 1956 r. w Wielkopolsce.

Postanowieniem z dnia 21 grudnia 2017 roku postępowanie to zostało umorzone wobec śmierci ustalonego sprawcy i niewykrycia pozostałych sprawców.

5. Śledztwo w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności działaczy opozycji antykomunistycznej na podstawie decyzji o internowaniu wydawanych przez Komendanta Wojewódzkiego MO w Poznaniu (S 4.2005.Zk).

W trakcie niniejszego postępowania udokumentowano internowanie 173 osób. Jak ustalono, pierwsze osoby zostały zatrzymane przez specjalne grupy do zatrzymań KWMO w Poznaniu jeszcze przed północą 12 grudnia 1981 roku. Większa część osób zatrzymana została w nocy we własnych domach na podstawie wcześniej przygotowanej przez Wydział śledczy KWMO w Poznaniu listy osób stanowiących poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa w okresie stanu wojennego. Analiza protokołów przesłuchań wskazuje, że internowania miały rutynowy i za każdym razem analogiczny przebieg. Zatrzymanych dowożono wstępnie do wytypowanych komisariatów MO i do KWMO w Poznaniu, następnie zaś do Zakładu Karnego w Gębarzewie, który został uprzednio przygotowany do przyjęcia internowanych. Internowane kobiety początkowo osadzone były w Areszcie Śledczym w Poznaniu, dopiero w styczniu 1982 roku przewiezione zostały do Ośrodka dla Internowanych w Gołdapii. Decyzje o internowaniu wręczono zatrzymanym dopiero w ośrodkach internowania. Skargi na decyzje o internowaniu składane przez internowanych do Ministra Spraw Wewnętrznych były bez wyjątku załatwiane odmownie. Zwolnienia internowanych odbywały się stopniowo, na przestrzeni roku od daty wprowadzenia stanu wojennego, przy czym ostatnie miały miejsce na początku grudnia 1982 roku.

W ramach tej akcji, w okresie od 13 do 16 grudnia 1981 roku decyzjami Komendanta Wojewódzkiego Milicji Obywatelskiej w Poznaniu Henryka Z. pozbawiono wolności 130 osób.

Uznano, że pozbawienie wolności osób internowanych przez Henryka Z. stanowi nie tylko zbrodnię komunistyczną lecz wypełnia jednocześnie znamiona zbrodni przeciwko ludzkości.

Z całości materiału dowodowego w sposób jednoznaczny wynika, że prawie wszystkie osoby, które zostały internowane były związane z działalnością opozycyjną w ramach NSZZ „Solidarność” lub NZS. Pozbawienie wolności tych osób było formą ich prześladowania z powodu przynależności do określonej grupy polityczno-społecznej. Pozbawiono je wolności, nie tylko bez żadnych podstaw prawnych, ale naruszając wszystkie normy prawne gwarantujące np. nietykalność osobistą, nienaruszalność zajmowanego mieszkania, wolność. Dokonując zamachu na wymienione dobra złamano nie tylko szereg norm prawnych o charakterze ustawowym, ale naruszono akt prawny najwyższej rangi czyli obowiązującą wówczas Konstytucję.

Nie ulega wątpliwości, że ówczesny Komendant Wojewódzki MO Henryk Z. działał w sposób bezprawny i miał tego pełną świadomość. Jedną z przesłanek obowiązywania aktu prawnego jest jego publikacja w stosownym dzienniku urzędowym. Tymczasem dekret o stanie wojennym, gdy zaczął go stosować Henryk Z. nie był jeszcze opublikowany – jego publikację rozpoczęto 17 grudnia 1981 roku.

Henryk Z. zmarł w dniu 18 listopada 2008 roku, z tego też względu w przypadku 130 osób internowanych w okresie od 12/13 do 16 grudnia 1981 roku (włącznie) jego śmierć stanowiła przesłankę umorzenia postepowania. W przypadku pozostałych osób internowanych podstawą umorzenia postępowania, jest fakt, że czyn nie zawiera ustawowych znamion czynu zabronionego. Decyzje o internowaniu wydane wobec tych osób zapadły wówczas, kiedy miało już miejsce ogłoszenie w Dzienniku Ustaw aktów prawnych stanu wojennego, w tym dekretu Rady Państwa przewidującego internowania. Fakt, że podjęte po tej dacie działania Komendanta Wojewódzkiego miały oparcie w przepisach i zyskiwały tym samym cechę formalnej praworządności uniemożliwia potraktowanie ich jako zbrodni komunistycznych, gdyż zgodnie z definicją ustawową za zbrodnie komunistyczne uznać można jedynie czyny „(…) stanowiące przestępstwa według polskiej ustawy karnej obowiązującej w czasie ich popełnienia”.  

Zbrodnie nazistowskie.

1. Śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości stanowiącej zbrodnię ludobójstwa, polegającej na zamordowaniu w czerwcu 1941 roku 56 polskich pensjonariuszy Zakładu  dla Ubogich w Śremie oraz 59 polskich pacjentów Szpitala Psychiatrycznego w Gostyninie w kompleksie leśnym w rejonie leśnictwa  Bogulin w okolicach Mosiny przez działających wspólnie i w porozumieniu, w celu wyniszczenia polskiej grupy narodowościowej oraz idących na rękę władzy państwa niemieckiego jego funkcjonariuszy ( S 23.2017.Zn).

Postanowieniem z dnia 10 maja 2018 roku prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu umorzył śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości stanowiącej zbrodnię ludobójstwa, polegającej na zamordowaniu w czerwcu 1941 roku, dokładnej daty nie ustalono, 56 kobiet i mężczyzn, polskich pensjonariuszy Zakładu  dla Ubogich w Śremie oraz  59  kobiet i mężczyzn, polskich pacjentów Szpitala Psychiatrycznego w Gostyninie w kompleksie leśnym w rejonie leśnictwa  Bogulin w okolicach Mosiny, przez działających wspólnie i w porozumieniu, w celu wyniszczenia polskiej grupy narodowościowej oraz idących na rękę władzy państwa niemieckiego jego funkcjonariuszy: dowódcy Sonderkommando Lange I, Obersturmführera SS Herberta Lange i innych nieustalonych członków Sonderkommano Lange I, dr Wiktora Ratkę, niemieckiego dyrektora  Szpitala Psychiatrycznego w Gnieźnie, urzędnika Samorządu Okręgowego w Poznaniu (Gauselbsvervaltung) Otto Fischera oraz innych nieustalonych funkcjonariuszy państwa niemieckiego.

Na podstawie zeznań przesłuchanych w toku niniejszego śledztwa  kilkudziesięciu świadków, w tym byłych pracowników Zakładu dla Ubogich w Śremie, Szpitala Psychiatrycznego w Gostyninie oraz członków rodzin zamordowanych pacjentów ww. zakładów, zabezpieczonej w szczątkowych ilościach archiwalnej dokumentacji oraz ugruntowanej wiedzy historycznej ustalono, że Zakład dla Ubogich w Śremie był kolejnym, po szpitalach psychiatrycznych w Owińskach, Gnieźnie i Kościanie, miejscem na terenie Kraju Warty, gdzie akcję T-4 wprowadzono w życie. Powstał on kilka lat po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. W zakładzie tym przebywali pensjonariusze, którzy nie byli zdolni do samodzielnej egzystencji z powodu ułomności fizycznych i psychicznych. Po zajęciu Śremu przez wojska niemieckie, w miejsce dotychczasowego polskiego kierownictwa, powołano nowe, niemieckie. Kierownicze stanowiska objęły osoby przybyłe z Niemiec. W Zakładzie pozostał niższy polski personel pielęgniarski. Przygotowano listy wszystkich pensjonariuszy przeznaczonych do likwidacji. Ich opracowaniem zajął się dyrektor Szpitala Psychiatrycznego w Gnieźnie Wiktor Ratka, który badał w tym celu pensjonariuszy, przeprowadzając z nimi krótkie wywiady. Z ramienia tzw. samorządu okręgowego (Gauselbsvervaltung) całą akcję nadzorował jego urzędnik o nazwisku Otto Fischer. Spośród pensjonariuszy Zakładu dla Ubogich w Śremie Wiktor Ratka wskazał 56 osób do likwidacji. Jego zdaniem były to osoby bardzo chore, niezdolne do pracy.

Z zeznań przesłuchanych w toku śledztwa świadków, szczególnie byłych pracowników Zakładu dla Ubogich w Śremie wynika, iż akcja mordowania polskich pacjentów szpitala zaczęła się już w połowie czerwca 1941 roku. Wtedy to w Zakładzie pojawił się samochód z niemieckimi żołnierzami oraz bardzo duży samochód ciężarowy typu meblowóz, z zabudowanymi blachą bokami. Na jego bocznych ścianach widniał napis „Kaiser’s Kaffee Gescheft”. Pensjonariuszy wywożono tymi samochodami z Zakładu według uprzednio przygotowanych list. Osoby przeznaczone na stracenie ubierano w ich własne ubrania.  Zdarzały się wypadki stawiania oporu, bądź ukrywania się przed wywózką ze strony chorych.  Personel  Zakładu doprowadzał  pensjonariuszy do ciężarówki z napisem Kaiser’s Kaffee Gescheft. W samochodzie tym mieściło się kilkadziesiąt osób. Z zeznań świadków wynika, iż samochody z pensjonariuszami kierowały się w kierunku Mosiny. Jak ustalono miejscem kaźni były lasy leśnictwa Bogulin, koło Mosiny. Tutaj do samochodu podłączano butle z gazem, który doprowadzano do wnętrza ciężarówki. Po zagazowaniu zwłoki zabitych pacjentów chowano w licznych masowych mogiłach, wcześniej przygotowanych przez zmuszonych do tego polskich więźniów Fortu VII. Likwidacja pacjentów trwała dwa dni. Chorych wywożono na stracenie raz dziennie. W podobny sposób zamordowano w tym miejscu w czerwcu 1941 roku, już po likwidacji pensjonariuszy Zakładu dla Ubogich w Śremie, 59 polskich pacjentów Szpitala Psychiatrycznego w Gostyninie, których przywieziono do Zakładu dla Ubogich w Śremie transportem kolejowym.

Wobec klęski na froncie wschodnim, w celu ukrycia miejsc zbrodni, ciała zabitych pochowane w lasach leśnictwa Bogulin były w 1944 roku wygrzebywane i palone na prowizorycznych stosach przez specjalnie do tego powołane Sonderkommando. Popioły rozrzucano po lesie. Fakt ten praktycznie uniemożliwił identyfikacje zwłok i określenie liczebności ofiar. 

Po wymordowaniu  pensjonariuszy Zakładu dla Ubogich w Śremie oraz pacjentów Szpitala Psychiatrycznego w Gostyninie pensjonariusze pozostali przy życiu zostali przeniesieni do dwóch prywatnych budynków, do których przeniesiono Zakład, część wywieziono do Wielenia. Dotychczasowe zabudowania Zakładu przejęło wojsko.

Liczbę i dane zamordowanych pacjentów Zakładu  dla Ubogich w Śremie oraz Szpitala Psychiatrycznego w Gostyninie określono na podstawie listy polskich pacjentów, sporządzonej na polecenie niemieckich władz przez polskich byłych pracowników szpitala.

W toku śledztwa ustalono jedynie część sprawców, którzy ponoszą odpowiedzialność za tę zbrodnię. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności zeznań świadków – byłych więźniów Fortu VII w Poznaniu wynika, że sprawcami zamordowania pacjentów szpitala w Kościanie byli członkowie tzw. Sonderkommando Lange I, którego dowódcą był Obersturmführera SS Herbert Lange. To właśnie ci więźniowie byli bezpośrednimi świadkami zagazowania pensjonariuszy Zakładu dla Ubogich w Śremie oraz Szpitala Psychiatrycznego w Gostyninie i oni jednoznacznie wskazują na członków tego komanda jako sprawców zbrodni. Dowódca tego Sonderkommando Herbert Lange zginął w walkach w dniu 20.04.1945 roku w Berlinie. Mimo wykonania szeregu czynności procesowych nie zdołano ustalić danych innych, poza Herbertem  Lange, członków tego  oddziału, którzy byli bezpośrednimi sprawcami  tej zbrodni.

Z zeznań świadków wynika, iż czynny udział w przygotowywaniu list pacjentów Zakładu dla Ubogich w Śremie przeznaczonych do likwidacji miał Wiktor Ratka, który dokonywał selekcji pensjonariuszy w Śremie oraz Otto Fischer, urzędnik tzw. samorządu okręgowego (Gauselbsvervaltung), który całą akcję nadzorował. Jak ustalono żaden z ww. już nie żyje. Wiktor Ratka zmarł w  5.04.1966 roku. Losów Otto Fischera nie ustalono, jednakże z uwagi na fakt, iż urodził się on w roku 1903 roku przyjęto, że nie żyje.

Mając na uwadze powyższe ustalenia, śledztwo umorzono wobec śmierci sprawców ustalonych, w stosunku do nieustalonych – wobec ich niewykrycia.

2. Śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości stanowiącej zbrodnię ludobójstwa polegającej na zamordowaniu w okresie od stycznia do lutego 1940 roku, daty dokładnej nie ustalono, w kompleksie leśnym tzw. lasów jarogniewickich k/Stęszewa 542 umysłowo chorych pacjentów Zakładu Psychiatrycznego w Kościanie, 48 kobiet z Zakładu dla Dziewcząt i Kobiet Umysłowo Upośledzonych w Osiecznej k/Leszna oraz około 1200 umysłowo chorych pacjentów z zakładów psychiatrycznych z terenu Niemiec  przez działających wspólnie i w porozumieniu, w celu wyniszczenia polskiej grupy narodowościowej i idących na rękę władzy państwa niemieckiego jego funkcjonariuszy (S 37.2016.Zn).

Postanowieniem z dnia 1 lutego 2017 roku prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu umorzył śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości stanowiącej zbrodnię ludobójstwa, polegającej na zamordowaniu w okresie od połowy stycznia 1940r. do końca lutego 1940r., dokładnej daty nie ustalono, w kompleksie leśnym tzw. lasów jarogniewickich, k/Kościana, 532 kobiet i mężczyzn, polskich pacjentów Zakładu Psychiatrycznego w Kościanie,  49 kobiet i dziewcząt, polskich pacjentek Zakładu dla Dziewcząt i Kobiet Umysłowo Upośledzonych w Osiecznej k/Leszna oraz nieustalonej liczby niemieckich pacjentów zakładów psychiatrycznych z terenu III Rzeszy o n/n tożsamości, przez działających wspólnie i w porozumieniu,  w celu wyniszczenia  polskiej grupy narodowościowej i idących na rękę władzy państwa niemieckiego, jego funkcjonariuszy:   dowódcy Sonderkommando Lange I, Obersturmführera SS Herberta Lange i innych nieustalonych członków Sonderkommano Lange I, dr Fritza Lambergera, niemieckiego dyrektora komisarycznego Zakładu, inspektora Hansa Medinga, kierownika administracyjnego, naczelnego pielęgniarza Wilhelma Heidena oraz innych nieustalonych funkcjonariuszy państwa niemieckiego.

W toku śledztwa, na podstawie zeznań przesłuchanych kilkudziesięciu świadków, w tym byłych pracowników Zakładu Psychiatrycznego w Kościanie, Zakładu dla Dziewcząt i Kobiet Umysłowo Upośledzonych w Osiecznej k/Leszna, członków rodzin zamordowanych pacjentów w/w zakładów, zabezpieczonej w szczątkowych ilościach archiwalnej dokumentacji oraz ugruntowanej wiedzy historycznej ustalono, iż akcja mordowania polskich pacjentów szpitala w Kościanie zaczęła się już w połowie stycznia  1940 roku. Według większości świadków pierwszym dniem likwidacji pacjentów był 15 stycznia 1940 roku.   Wtedy to w Zakładzie pojawiły się dwa  samochody ciężarowe z niemieckimi żołnierzami oraz trzeci,  bardzo duży samochód ciężarowy, typu meblowóz, z zabudowanymi blachą bokami. Na jego  bocznych ścianach widniał napis „Kaiser’s Kaffee Gescheft”. Chorych wywożono tymi samochodami z zakładu według uprzednio przygotowanych list, kolejno oddziałami. Osoby przeznaczone na stracenie ubierano w ich własne ubrania.  Zdarzały się wypadki stawiania oporu, bądź ukrywania się przed wywózką ze strony pacjentów. Chorym bezpośrednio przed wywiezieniem zaczęto podawać duże dawki środków uspakajających.  Personel szpitala doprowadzał chorych do ciężarówek, tutaj przejmowali ich żołnierze, którzy umieszczali ich, często w sposób brutalny, wewnątrz samochodu z  napisem Kaiser’s Kaffee Gescheft. W samochodzie tym mieściło się ok. 70-80 osób.  Z zeznań świadków wynika, iż  samochody ciężarowe z pacjentami kierowały się w kierunku Poznania, do kompleksu lasów jarogniewickich, między Kościanem, a Stęszewem. Tutaj do samochodu podłączano butle z gazem, który doprowadzano do wnętrza ciężarówki. Po zagazowaniu zwłoki zabitych pacjentów chowano w licznych masowych mogiłach, wcześniej przygotowanych przez zmuszonych do tego polskich więźniów Fortu VII. Więźniowie ci w swoich zeznaniach wskazali jako sprawców tej zbrodni członków Sonderkommando Lange I. Likwidacja pacjentów trwała do ok. 22 stycznia 1940 roku. Chorych wywożono na stracenie raz, czasami dwa razy dziennie. Liczbę i dane zamordowanych pacjentów Zakładu Psychiatrycznego w Kościanie określono na podstawie listy wywozowej z danymi polskich pacjentów, sporządzonej  na polecenie niemieckich władz przez polskich byłych pracowników szpitala, którzy sporządzili dodatkową kopię. Ukryli ją i po wojnie przekazali zarządowi Szpitala.  Dokumentacja dotycząca chorych została spalona w Miejskiej Gazowni w Kościanie w marcu 1940r oku. W podobny sposób zamordowano w tym miejscu w lutym 1940 roku 49 kobiet i dziewcząt, ustalonych z imienia i nazwiska, polskich pacjentek Zakładu dla Dziewcząt i Kobiet Umysłowo Upośledzonych w Osiecznej oraz nieustaloną liczbę niemieckich pacjentów zakładów psychiatrycznych z terenu III Rzeszy o nieznanej tożsamości, których przywieziono do Kościana transportem kolejowym.

Wobec klęski na froncie wschodnim, w celu ukrycia miejsc zbrodni, ciała zabitych pochowane w  lasach jarogniewickich, były w okresie od 25 lutego do 6 marca 1944 roku  wygrzebywane i palone na prowizorycznych stosach przez specjalnie do tego powołane Sonderkommando. Popioły rozrzucano po lesie. Fakt ten praktycznie uniemożliwił identyfikacje zwłok i określenie liczebności ofiar. 

W toku śledztwa ustalono jedynie część sprawców, którzy ponoszą odpowiedzialność za tę zbrodnię, z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika jednoznacznie, że bezpośrednimi sprawcami zamordowania pacjentów szpitala w Kościanie byli członkowie tzw. Sonderkommando Lange I, którego dowódcą był Obersturmführera SS Herbert Lange. Zginął on w dniu zginął w dniu 20.04.1945 roku w trakcie walk w Berlinie. Mimo wykonania szeregu czynności procesowych nie zdołano ustalić danych innych, poza Herbertem Lange, członków tego  oddziału, którzy byli bezpośrednimi sprawcami zamordowania pacjentów zakładu w Kościanie i Osiecznej oraz pacjentów niemieckich zakładów psychiatrycznych.

Z zeznań świadków wynika, iż czynny udział w przygotowywaniu list pacjentów Zakładu Psychiatrycznego w Kościanie przeznaczonych do likwidacji miało niemieckie kierownictwo zakładu: dr Fritz Lamberger - niemiecki dyrektor komisaryczny Zakładu, inspektor Hans Meding - kierownik administracyjny i  naczelny pielęgniarz Wilhelm Heiden. Jak ustalono, żaden z nich już nie żyje. Pozostali sprawcy nie zostali wykryci.

3. Śledztwo w sprawie zbrodni nazistowskich stanowiących zbrodnie przeciwko ludzkości popełnionych poprzez dokonanie zabójstw więźniów narodowości polskiej oraz stworzenie warunków grożących biologicznym wyniszczeniem w okresie od 1944 roku do 8 maja 1945 roku na terenie obozu koncentracyjnego i podziemnej fabryki broni w Litomierzycach przez funkcjonariuszy III Rzeszy niemieckiej (S 39.2015.Zn).

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu postanowieniem z dnia 14.07.2017 r. umorzyła śledztwo w sprawie zbrodni nazistowskich stanowiących zbrodnie przeciwko ludzkości popełnionych w okresie pomiędzy 31.05.1944 roku a 8.05.1945 roku w niemieckim obozie pracy i podziemnej fabryce „Richard” w Litomierzycach przez członków sztabu dowodzenia SS B5, komendantury, administracji, służby medycznej i wartowniczej, więźniów funkcyjnych obozu KL Leitmeritz i innych nieustalonych funkcjonariuszy hitlerowskich poprzez pozbawienie wolności w tymże obozie około dziewięciu tysięcy osób narodowości polskiej, przetrzymywanie pokrzywdzonych w ciężkich warunkach bytowych, znęcanie się, egzekucje, zmuszanie do pracy ponad siły, reglamentację żywności, pozbawienie opieki medycznej i w ten sposób stworzenie warunków grożących biologicznym wyniszczeniem, w wyniku czego nastąpił zgon bliżej nieustalonej ilości więźniów polskich, co stanowiło element nazistowskiej polityki eksterminacyjnej mającej na celu wyniszczenie Polaków jako grupy narodowej.

Śledztwo zostało umorzone z uwagi na śmierć Wernera M., Alfonsa K., Kurta S., Ernsta von B., Karla Wilhelma V., Alberta H., Benno B., Kurta P., Karla O., Hansa Joachima G., Willi J., Hansa H., Hugo B., Ericha von B., Alfreda B., Hermanna F., Emila F., Heinricha Janssena J., Hermanna K., Hermanna K., Artura M., Richarda N., Hansa Richarda O., Rudolfa R., Alberta R., Waltera S., Corneliusa S., Wilhelma S., Simona T., Ericha T. oraz Franza Josefa W., w odniesieniu do Henryka M. przez wzgląd na fakt, że postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone, natomiast w pozostałym zakresie wobec niewykrycia sprawców.

Postępowanie karne, w ramach którego korzystano w szczególności z zeznań świadków, zachowanych materiałów archiwalnych, międzynarodowej pomocy prawnej, opracowań i publikacji historycznych pozwoliło na ustalenie następujących okoliczności.

W czeskich Litomierzycach (Leitmeritz / Litoměrice), które począwszy od aneksji Kraju Sudetów jesienią 1938 roku, należały do Rzeszy Niemieckiej, utworzono największy podobóz obozu koncentracyjnego Flossenbürg; miał on stanowić rezerwuar niewolniczej siły roboczej dla planowanej i rozbudowywanej w pobliskim masywie Bidnice podziemnej fabryki zbrojeniowej, której nadano kryptonim „Richard". Rozbudowa sieci podziemnych tuneli w dawnej kopalni wapieni oraz prace w produkcji zbrojeniowej podlegały Głównemu Urzędowi Gospodarki i Administracji SS. Za warunki panujące w obozie odpowiadała natomiast tamtejsza komendantura i administracja.

Właściwy obóz powstał w dniu 31.05.1944 roku wraz z przybyciem pierwszego transportu więźniów z KL Gross-Rosen. Na potrzeby ich zakwaterowania zaadaptowano w prymitywny sposób zabudowania gospodarcze byłych koszar armii austriackiej. W katastrofalnych warunkach bytowych dochodziło masowo do zgonów stłoczonych w barakach więźniów. Wysoką śmiertelność potęgowały: wykonywana w warunkach terroru mordercza praca, chroniczne niedożywienie, epidemie i brak elementarnej opieki medycznej. W kulminacyjnym okresie – od grudnia 1944 do lutego 1945 roku ilość zgonów osiągnęła apogeum, dochodząc średnio do 30 osób dziennie.

Szacuje się, że przez KL Leitmeritz przeszło ogółem około 18000 więźniów (wliczając 770 kobiet), w tym blisko 9000 obywateli polskich, w dużej mierze aresztowanych w związku z wybuchem Powstania Warszawskiego, przywożonych transportami z Oświęcimia, Gross-Rosen, Dachau i Flossenbürga. Według obliczeń szacunkowych, w Leitmeritz zmarło łącznie 4500 więźniów. Ilość Polaków, którzy ponieśli tam śmierć nie została dokładnie ustalona, można jednak zakładać, że wynosi ona około połowy tej liczby.

Obóz zlikwidowano dopiero w dniach 6-8.05.1945 roku, zwalniając grupami pozostałych tam więźniów. Podziemne sztolnie zaminowano. Wkraczające w dniu 9.05.1945 roku jednostki sowieckie zastały na terenie obozu około 1200 chorych, niezdolnych do marszu więźniów. Był to zatem ostatni niemiecki obóz koncentracyjny istniejący na terenie okupowanej Europy.

4. Śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości stanowiącej zbrodnię ludobójstwa polegającej na zamordowaniu przez funkcjonariuszy państwa niemieckiego w okresie od połowy października 1939 roku do końca listopada 1939 roku, dokładnej daty nie ustalono, w Forcie VII w Poznaniu oraz w kompleksie leśnym tzw. lasów rożnowskich k/Obornik Wielkopolskich około 1000 polskich pacjentów Zakładu Psychiatrycznego w Owińskach  (S 83.2013.Zn).

Postanowieniem z dnia 28 kwietnia 2016 roku prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu umorzył śledztwo w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości stanowiącej zbrodnię ludobójstwa polegającej na zamordowaniu w okresie od połowy października 1939 roku do końca listopada 1939 roku, dokładnej daty nie ustalono, w Forcie VII w Poznaniu oraz w kompleksie leśnym tzw. lasów rożnowskich k/Obornik Wielkopolskich około 1000 n/n polskich pacjentów Zakładu Psychiatrycznego w Owińskach, w tym 22 osób o ustalonej tożsamości, przez działających wspólnie i w porozumieniu  w celu wyniszczenia  polskiej grupy narodowościowej i  idących na rękę władzy państwa niemieckiego jego funkcjonariuszy: komendanta Fortu VII w Poznaniu SS Hauptsturmführera SS Hansa Weibrechta  i innych nieustalonych członków niemieckiej załogi Fortu VII,  dowódcy Sonderkommando Lange I, Obersturmführera SS Herberta Lange i innych nieustalonych członków Sonderkommando Lange I, Johannesa Banse, Otto Meineke oraz innych nieustalonych funkcjonariuszy państwa niemieckiego.

W toku śledztwa, na podstawie zeznań przesłuchanych świadków, w szczególności byłych pracowników Zakładu Psychiatrycznego w Owińskach oraz więźniów Fortu VII w Poznaniu ustalono, iż akcja mordowania polskich pacjentów szpitala zaczęła się już w połowie października 1939 roku. Wtedy to w Zakładzie pojawiły się trzy duże samochody ciężarowe z niemieckimi żołnierzami. Chorych z kolejnych oddziałów wywożono tymi samochodami z Zakładu przez wiele dni, aż do końca listopada 1939 roku, zgodnie z uprzednio przygotowanymi listami. Osoby przeznaczone na zagładę ubierano w ich własne najgorsze ubrania.  Zdarzały się wypadki stawiania oporu, bądź ukrywania się przed wywózką ze strony chorych. Chorym agresywnym wcześniej podawano duże dawki środków uspakajających. Personel szpitala doprowadzał chorych do ciężarówek, tam przejmowali ich żołnierze, którzy umieszczali ich, często w sposób brutalny, w środku samochodów. W każdym mieściło się ok. 25 osób. Na końcu wywiezione zostały chore dzieci. Z zeznań świadków wynika, iż w początkowej fazie wywożenia chorych samochody ciężarowe z pacjentami kierowały się w kierunku Poznania. Ustalono, iż przynajmniej pierwsze grupy pacjentów szpitala w Owińskach zostały zamordowane w obozie w Forcie VII w Poznaniu. Wynika to wprost z zeznań przesłuchanych w toku śledztwa świadków, byłych więźniów Fortu VII, których hitlerowska załoga ww. obozu zmusiła do udziału w tej zbrodni. Zeznali oni, że  chorych wprost z ciężarówek zapędzano do bunkra, którego wszelkie otwory i żelazne wrota po ich zamknięciu uszczelaniano gliną. Do wnętrza bunkra doprowadzano z leżących obok butli gaz, który w krótkim czasie uśmiercał wszystkich w bunkrze. Następnie polscy więźniowe wynosili z bunkra ciała pomordowanych i ładowali je na ciężarówki. Zwłoki wywożono z terenu Fortu VII i zakopywano w kompleksie leśnym tzw. lasów rożnowskich k/Obornik Wielkopolskich, miejscu kaźni wielu tysięcy Polaków. Jak już wspomniano wyżej, teren Fortu VII nie był jedynym miejscem, gdzie mordowano pacjentów szpitala z Owińsk. Ustalono, iż drugim miejscem był właśnie kompleks leśny tzw. lasów rożnowskich. Tutaj mordowano chorych w kolejnym etapie ich eksterminacji. Z zeznań świadków wynika, iż przywożono ich do lasu jeszcze żywych, tam przeładowywano do specjalnego samochodu do gazowania, wykonanego w warsztatach poznańskiego Gestapo. Po zagazowaniu zakopywano zwłoki pacjentów w licznych masowych mogiłach. Wobec klęski Wehrmachtu na froncie wschodnim, w celu ukrycia miejsc zbrodni, ciała zabitych pochowane w lasach rożnowskich zostały na początku 1944 roku wygrzebane i spalone na prowizorycznych stosach przez specjalnie do tego powołane Sonderkommando. Popioły zostały rozrzucane po lesie. Fakt ten praktycznie uniemożliwił identyfikację zwłok i określenie ilości ofiar. Liczbę zamordowanych pacjentów Zakładu Psychiatrycznego w Owińskach określono na podstawie zeznań świadków, byłych pracowników szpitala, albowiem cała dokumentacja szpitalna, w tym listy wywożonych, zaginęła w czasie wojny. Dlatego też nie zdołano ustalić tożsamości wszystkich zamordowanych. Na podstawie zeznań świadków, członków rodzin zamordowanych, którzy zgłosili się na apel tutejszej Komisji, ustalono tożsamość jedynie 22 ofiar.

W toku śledztwa ustalono jedynie część sprawców, którzy ponoszą odpowiedzialność za tę zbrodnię. Bezpośrednimi sprawcami eksterminacji pacjentów szpitala w Owińskach byli członkowie tzw. Sonderkommando Lange I, którego dowódcą był Obersturmführer SS Herbert Lange. Jak ustalono w toku śledztwa zginął on w walkach z Armią Czerwoną w 1945 roku w Berlinie. Mimo wykonania szeregu czynności procesowych nie zdołano ustalić danych innych (poza Herbertem Lange) członków tego oddziału, którzy byli bezpośrednimi sprawcami zamordowania pacjentów szpitala w Owińskach, tak w Forcie VII w Poznaniu, jak i w lasach rożnowskich. Odpowiedzialność za zbrodnię będącą przedmiotem śledztwa ponosi również komendant i niemiecka załoga Fortu VII, w którym część pacjentów została – przez otrucie tlenkiem węgla – zamordowana. W czasie dokonywania tej zbrodni komendantem Fortu VII był SS Hauptsturmführer Hans Weibrecht. Jak ustalono również i on nie żyje. Innych sprawców spośród załogi Fortu VII, którzy brali bezpośredni udział w zbrodni nie ustalono. Z zeznań świadków wynika, iż czynny udział w przygotowywaniu list pacjentów Zakładu Psychiatrycznego w Owińskach przeznaczonych do likwidacji brali  dr Johannes Banse i Otto Meineke, którzy jak ustalono już nie żyją. Pozostali sprawcy nie zostali wykryci.

5. Śledztwo w sprawie zbrodni nazistowskich polegających na zabójstwach i innych represjach wobec ludności polskiej zamieszkałej na Ziemi Złotowskiej, popełnionych w okresie II wojny światowej i przed jej rozpoczęciem przez funkcjonariuszy III Rzeszy Niemieckiej (S 43.2009.Zn). 

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu postanowieniem z dnia 3.07.2017 r. umorzyła śledztwo S. 43.2009.Zn w sprawie zbrodni nazistowskich polegających na zabójstwach i innych represjach wobec ludności polskiej zamieszkałej na Ziemi Złotowskiej, popełnionych w okresie II wojny światowej i przed jej rozpoczęciem przez funkcjonariuszy III Rzeszy Niemieckiej.

Postępowanie obejmowało swym zakresem szereg zdarzeń wyczerpujących znamiona zbrodni nazistowskich i zbrodni przeciwko ludzkości, popełnionych przez Wehrmacht, Selbstschutz, Gestapo oraz niemiecką administrację cywilną zarówno po 1.09.1939 roku, jak i w okresie bezpośrednio poprzedzającym wybuch wojny, gdyż już na okres wcześniejszy datują się niemieckie represje wobec ludności polskiej zamieszkującej Złotów i jego okolice.

Postępowanie karne, w ramach którego korzystano w szczególności z zeznań świadków, nielicznych zachowanych materiałów archiwalnych, międzynarodowej pomocy prawnej, opracowań i publikacji historycznych skupione było między innymi wokół kwestii wysiedleń, połączonych z konfiskatą majątków, obejmujących co najmniej 88 osób narodowości polskiej, dokonanych w okresie pomiędzy styczniem 1939 roku a styczniem 1945 roku przez niemieckiego starostę Złotowa Friedricha A., kierowników urzędu Gestapo w Pile Waltera H. oraz Antona Franza Oskara F. oraz innych nieustalonych funkcjonariuszy hitlerowskiej tajnej policji państwowej z placówki w Pile. W zakresie tym postępowanie umorzono wobec stwierdzenia, że postępowanie karne wobec Friedricha A. zostało prawomocnie zakończone (prowadziła je wcześniej i zakończyła postanowieniem o umorzeniu śledztwa była Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Koszalinie), wobec śmierci Waltera H. oraz Antona Franza Oskara F., w pozostałym zaś zakresie – wobec niewykrycia sprawców.

Przedmiotem śledztwa była także kwestia prześladowania Polaków z Ziemi Złotowskiej przez kierowników urzędu Gestapo w Pile Waltera H. oraz Antona Franza Oskara F. oraz innych nieustalonych funkcjonariuszy hitlerowskiej tajnej policji państwowej poprzez wydawanie decyzji o zastosowaniu tak zwanego aresztu ochronnego, co skutkowało bezterminowym pozbawieniem wolności i osadzeniem w obozach koncentracyjnych nie mniej niż 50 osób narodowości polskiej. Postępowanie w tym zakresie umorzono wobec śmierci Waltera H. oraz Antona Franza Oskara F.

W toku postępowania zajmowano się ponadto kwestią istniejącego w okresie pomiędzy 2.09.1939 roku a 21.11.1939 roku w miejscowości Lipka powiat Złotów obozu dla internowanych prowadzonego przez nieustalonych żołnierzy Wehrmachtu z 582 batalionu wartowniczego podległego komendantowi 580 obszaru tyłowego IV Armii Walterowi B. W tym prowizorycznym obozie pozbawiono wolności około 500 osób spośród polskiej ludności cywilnej, w szczególności przedstawicieli inteligencji oraz działaczy społecznych. Więźniowie przetrzymywani byli w ciężkich warunkach bytowych, w wyniku zabójstw, znęcania się przez strażników, reglamentacji żywności i pozbawienia opieki medycznej w obozie w Lipce zginęli: Bernard C., Tomasz K., Leon L. oraz mężczyzna narodowości żydowskiej o nazwisku H. Śledztwo w tym aspekcie umorzono wobec śmierci Waltera B. oraz niewykrycia pozostałych sprawców.

Odrębny wątek śledztwa stanowiły zbrodnie niemieckie popełnione w listopadzie 1939 roku w Górce Klasztornej poprzez dokonanie zabójstw duchownych Bolesława W. i Franciszka J. oraz co najmniej 36 innych osób narodowości polskiej i żydowskiej. Jako winnych tej zbrodni wskazuje się lokalnego dowódcę hitlerowskiej organizacji paramilitarnej „Selbstschutz” SS-Obersturmführera Ericha L. oraz grupę członków tej organizacji, w tym Harry`ego S., braci Reinholda i Edwarda R., Waltera H., Karla F., Alfreda K., Egona K., Ehrenfrieda K., Kurta Z., Huberta J., Huberta J., Heinricha B. oraz Heinza S. W odniesieniu do Harry`ego S. umorzono śledztwo wobec stwierdzenia, że postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone (został on skazany na karę śmierci przez Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy, wyrok wykonano w dniu 22.02.1954 roku), w odniesieniu do pozostałych sprawców postępowanie umorzono wobec ich śmierci.

W postępowaniu pojawił się również wątek sterylizacji osób narodowości romskiej przez niemieckich lekarzy Kurta S. i Kurta M. W tym zakresie postępowanie umorzono wobec stwierdzenia, że postępowanie karne co do tego samego czynu tych samych osób zostało prawomocnie zakończone albowiem śledztwo w tym przedmiocie prowadziła wcześniej Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Koszalinie.

 

do góry