Nawigacja

Aktualności

Wielkopolscy Żydzi, uczestnicy powstania w getcie warszawskim – Abraham Eger/Ajger i Abraham Diamant

Prawdopodobnie tego samego dnia – 1 maja 1943 r. – walcząc przeciw Niemcom w trakcie toczącego się od 19 kwietnia do 16 maja powstania w getcie warszawskim, poległo dwóch Żydów pochodzących z Wielkopolski, bojowników Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) – Abraham Eger/Ajger oraz Abraham Diamant. Mając na uwadze ich przynależność do syjonistycznych organizacji lewicowych – Droru (hebr. Wolność), której profil ideowy można scharakteryzować jako „niemarksistowską lewicę syjonistyczną/syjonizm pracy” (Laskowski, Matuszewski 2015, s. XII i n) (Eger/Ajger) oraz oscylującej wokół marksizmu* (Bergman, Epsztein, Wójcicki 2016, s. X i n) Poalej Syjon-Lewicy (hebr. Robotnicy Syjonu) (Diamant) – data ich śmierci, przypadająca w Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy/Święto Pracy, nadaje jej szczególne, symboliczne znaczenie.

Abraham (Abram) Eger/Ajger urodził się w 1923 r. Wywodził się z Poznańskiego. Był potomkiem słynnego poznańskiego rabina Akiwy Egera (1761-1837). Został wysiedlony do getta w Ostrowcu Świętokrzyskim. Tam wstąpił do konspiracyjnej komórki Droru i ŻOB-u. Przed likwidacją ostrowieckiego getta pod koniec 1942 r. (11-12 listopada) przybył z innymi członkami tej organizacji (w tym pochodzącą z Konina Franią Beatus) do Warszawy. Podczas powstania walczył w grupie bojowej pod wodzą Honocha Gutmana. 1 maja 1943 r. Niemcy oblężyli bunkier, w którym znajdowali się bojownicy. Gutman nie stracił wówczas zimnej krwi, kazał Deborze Baran („wyróżniającej się urodą i oddaniem sprawie”, jak pisze ocalała uczestniczka, bojowniczka i łączniczka Droru, Cywia Lubetkin), żeby wyszła ona naprzeciw Niemcom. Osłupiali niemieccy żołnierzy znieruchomiali na moment, ona zaś wykorzystała tę sytuację, rzuciła granat, co umożliwiło bojowcom zajęcie stanowisk. Wywiązała się wymiana ognia, w wyniku której ranny został Gutman, a jedną z ofiar był A. Eger/Ajger. Zachowały się co najmniej dwie relacje o jego bohaterskiej/męczeńskiej śmierci. W pierwszej z nich pt. „Ostatnie przemówienie” Hersz Wasser (1910-1980) – członek tajnej grupy Oneg Szabat (hebr. Radość soboty) zajmującej się prowadzeniem podziemnej kroniki getta warszawskiego (gdzie znaleźć można również informacje o innych gettach i miejscach kaźni od napływających do Warszawy uchodźców bądź ocaleńców, którym udało się zbiec) – pisze (Ghetto Fighters House Archive, dalej GFH, 005995 אוס, Hirsch Wasser: two essays about underground fighters, k. 8-9):

Śmiertelnie uroczysty a zarazem pełen grozy był widok bojowca Abrama Ajgera (oddział Gutmana, „Dror”, teren operacyjny „szczotkarze” [szop szczotkarzy na ul. Świętojerskiej – Sz.P.] przemawiającego w czasie walk 1-majowych z wysokości 1-go piętra. Echem rozległy się słowa umierającego bojowca wśród płonących ruin.

Gdy Abram Ajger zaczął się słaniać, SS-owcy ocknęli się z oniemienia, dobiegli doń i ze zwierzęcą pasją dobili go bagnetami. Całun płomieni przykrył młodego bohatera. Żałoba gęstego, gryzącego dymu zasmuciła łzawe niebo.

Utrzymany w podobnej, epickiej stylistyce opis jego śmierci zawarła także C. Lubetkin (1914-1978) w opublikowanych już po jej śmierci wspomnieniach „Zagłada i powstanie” (wyd. 1979, wyd. pol. 1999) (Lubetkin 1999, s. 122-123):

[…] Dużo opowiadano o milczącym Abrahamie Ajgerze. On również należał do grupy Gutmana. Niewiele słów usłyszałam od niego przez cały czas walki. Pewnego razu jego grupa została zaskoczona i znalazła się w trudnej sytuacji. Cypora Lerer granatami utorowała drogę odwrotu. Abraham Ajger, jak zawsze milczący, walczył ostatkiem sił. Gdy kula ugodziła go w brzuch, przywołał towarzysza, by wziął jego rewolwer. Usiłował wstać, ale nie mógł. Ukląkł i powiedział do podchodzących Niemców: „Przeklęte psy, zapłacicie za naszą przelaną krew!”. Niemcy stali zaskoczeni, nie ośmielili się strzelać. W końcu Abraham upadł, zalewając się krwią. W tym czasie pozostali bojowcy zdołali się przebić i wycofać. […]

Zastanawiające są rozbieżności odnośnie Ajgera/Egera pomiędzy Lubetkin a Wasserem. Pierwsza opisuje go jako milczącą postać, także w obliczu śmierci, podczas gdy w relacji tego drugiego wygłasza on przemówienie. Warto przy tym podkreślić, że H. Wasser od początku 1943 r. ukrywał się po „aryjskiej stronie” Warszawy wraz z żoną Blumą z d. Kierszenfeld**. O przebiegu walk wiedział z drugiej ręki. C. Lubetkin walczyła w powstaniu, była jedną z 34 ocalałych członków/członkiń ŻOB. Podobnie jak Ajger/Eger należała do Droru, aczkolwiek walczyła w innych grupach bojowych (w getcie istniały 22 takie grupy składające się z od 10 do 12 osób, ulokowane w różnych miejscach; największą liczbą – pięcioma – dysponował Dror***) – najpierw pod wodzą Zacharie Artsztajna w getcie centralnym w pierwszych dniach walk, następnie u Berla Braudy. Odwiedziła też bunkier na Miłej 18, w którym schroniło się ok. 300 osób, w tym przywództwo ŻOB-u z Mordechajem Anielewiczem na czele. Opuściła go krótko przed 8 maja, gdy bunkier został otoczony przez Niemców, a żydowscy bojowcy, pozbawieni możliwości odparcia ataku i/lub odwrotu, popełnili wtedy zbiorowe samobójstwo (Lubetkin 1999, s. 110-114 i n.). Bojownicy zajęli uzgodnione pozycje, wiedzieli o swoim położeniu, starali się pozostawać w kontakcie (pomimo mocno utrudnionych/dramatycznych warunków) – zwłaszcza ci należący do tego samego ugrupowania, co przemawia na korzyść relacji Lubetkin.

Sytuacja staje się jeszcze ciekawsza/bardziej złożona, jeśli zestawić kolejną relację Wassera, tym razem o Abrahamie (Abramie) Diamancie, pt. „Kapral”. Przedstawione w niej okoliczności śmierci jej bohatera są bardzo podobne do tego, co opisała Lubetkin. Obie stanowią fragment większej całości składającej się z dwóch części – „Sylwetki”, w której oprócz Egera/Ajgera i Diamanta przedstawiona została jeszcze jedna osoba, poległy 3 maja Szanon Lent („Młody partyzant”), oraz „Żołnierze bez broni” traktującej o poczynaniach ŻOB-u podczas walk. Wchodzą one w skład spuścizny Adolfa Bermana (1906-1978) – działacza społecznego, członka Poalej Syjon-Lewicy, członka prezydium Żydowskiego Komitetu Narodowego (ŻKN – tajne ciało przedstawicielskie powołane do życia październiku 1942 r. zrzeszające wszystkie partie/organizacje żydowskie z wyjątkiem Bundu, ŻOB stanowiła jego zbrojne ramie – Berman odpowiadał za kontakty z polskim podziemiem), przebywającego w trakcie powstania po „aryjskiej stronie” i usiłującego powiadomić o nim polską i zachodnią opinię publiczną, brata Jakuba Bermana (1901-1984) – przechowywanej w archiwum Muzeum Bojowników Getta w kibucu Lochame ha-Geta’ot. Wśród założycieli tego kibucu i muzeum znalazł się nie kto inny niż C. Lubetkin oraz jej małżonek, członek ŻOB-u, Icchak „Antek” Cukierman (1915-1981). Znalazły się one w liczącym 120 strony zbiorze dokumentów, które zostały przekazane w maju 1944 r. do przedstawielstwa Rządu RP na uchodźctwie w Londynie (Berman własnoręcznie przepisał ich treść; nie można w związku z tym wykluczyć, że wprowadził on własne korekty/modyfikacje).

Abraham (Abram) Diamant urodził się w 1900 r. w Sieradzu. Przed wojną pełnił funkcję sekretarza Poalej Syjon-Lewicy w Kaliszu. W latach 1921-1924 r. służył w polskim wojsku (uzyskał stopień kaprala – stąd wziął się tytuł relacji Wassera) W listopadzie 1939 r. został deportowany z Kalisza do Warszawy z żoną, dzieckiem, bez środków do życia. W powstaniu w getcie walczył w grupie Hersza Berlińskiego skupiającej działaczy Poalej Syjon-Lewicy. Uznawany jest za jednego z najodważniejszych bojowników – w jednej akcji zdołał uśmiercić siedmiu Niemców. Fakty z jego biografii najobszerniej przytacza Wasser. Warto zacytować go w całości (GFH, 005995 אוס, op. cit., k. 1-4):

Jednym z nielicznych żołnierzy getta, który w formie wyróżnienia otrzymał do swej wyłącznej dyspozycji rzadki wśród bojowników skarb – karabin – był bojowiec Abram Diamant. 42-letni robotnik, wysoki, o szerokich barach, o łagodnym a zarazem pełnym siły spojrzeniu. Poważny, skupiony, idealny towarzysz gotów dzielić się z bliskimi ostatnim kęsem chleba i łyżką strawy, miał w sobie hart ducha, odwagę i pogardę śmierci, która jest udziałem niewielu tylko ludzi.

Od dzieciństwa zrośnięty był z żydowskim ruchem robotniczym. Był działaczem „Poalej Syjon–Lewicy” w Kaliszu. Droga jego od pracy społeczno-politycznej do walki w szeregach ŻOB wiodła przez wszystkie kręgi piekła hitlerowskiego. W listopadzie 1939 r. wysiedlony przez Niemców z Kalisza do Warszawy z żoną i dzieckiem, z sumą 20 zł. w kieszeni i małym tłumokiem, zamieszkał w wylęgarni śmierci, w punkcie dla uchodźców. Poznał siłę uderzenia knuta niemieckiego, straszliwy głód, nędzę i szalejący tyfus. W okresie wysiedlenia do Treblinki, już pierwszego dnia, 22 lipca 1942 r. zostały mu zabrane na śmierć żona i córka. Mimo tych klęsk i ciosów, które tysiące innych załamały i zwaliły z nóg, Abram Diamant nie załamał się. Zwarł się tylko bardziej w sobie, bruzdy na czole pogłębiły się a dłonie zacisnęły się w pięści.

Idea zbrojnego oporu i czynnej walki z bestią hitlerowską znalazła w nim fanatycznego zwolennika. Od pierwszych chwil montowania grup bojowych był Abram Diamant związany z nimi duszą i ciałem. Kapral wojsk polskich, dzielny żołnierz, wziął znów karabin do ręki.

Nie szukał laurów ani pochwał. W gronie przyjaciół zwykł był mawiać, że walka a nawet śmierć żydowskich bojowców nie będą niepotrzebną ofiarą, nie pójdą na marne. Walka żołnierzy getta będzie cząstką zmagań sił wolnościowych z faszyzmem, stanie się fundamentem lepszej przyszłości dla mas żydowskich na całym świecie. Bojownicy getta będą budowniczymi jutra. Gdy nadszedł dzień czynu zajął boj. [bojownik/bojowiec – Sz.P.] Diamant wyznaczoną mu pozycję na strychu [przy] Świetojerskiej 32. Było to w dniu 20 kwietnia 1943 r. W tym dniu położył strzałem [?] ze swego karabinu 7-u Niemców oraz zmusił do milczenia ckm. Czuwał dniem i nocą. Ze swym karabinem nie rozstawał się ani na chwilę. Z furią odpierał ataki Niemców. Gdy SS- mani oblegli dom, wdzierali się już na piętra, boj. Diamant nie opuszczał posterunku, parzył [?] ogniem. Dopiero, gdy Niemcy dotarli na strych, przedarł się wraz z grupą bojowców na inny teren.

Odtąd był ciągle w ruchu, na wywiadach, poradach, wypadach, w pojedynkę lub wraz z innymi bojowcami. Nie oszczędzał się, nie miał chwili zwątpienia. Patrzył bezustannie śmierci w oczy.

Zraniony podczas kolejnej z walk, Diamant zginął, upadając do płonącej piwnicy przy próbie przekazania drogocennej broni (Ibidem, k. 4-5):

W dniu 1-go maja walczył wśród ruin i płonących zgliszcz domu [przy] Franciszkańskiej 30. W domu tym znajdował się duży schron dla ludności cywilnej. Oddział ŻOB bronił dostępu do schronu. Nagle nadchodzi wiadomość, że Niemcy odkryli właz do schronu i już się weń włamują. Bojowcy otwierają ogień, Niemcy odpowiadają granatami. Trójka bojowców z Abramem Diamantem na czele przedziera się innym wejściem ze schronu i atakuje Niemców od tyłu. Dwóch Niemców pada trupem, reszta rozsypuje się. Cel został na razie osiągnięty. Bojowcy zajmują pozycję w ruinach sąsiedniego domu. Zbliża się nowy oddział SS-mannów. Walka staje się mordercza. Strzały Abrama Diamanta są celne i niezawodne. Niemcy nie odważają się podejść blisko do posterunków bojowców. Strzelają z daleka bronią automatyczną. Nagle boj. Diamant słania się, kula ugodziła go w serce, chciał jeszcze oddać karabin dowódcy swej grupy [Herszowi] Berlińskiemu, ale już nie zdążył. Wraz ze swoim karabinem spadł z ruin w płonącą piwnicę. Ciała jego nie odnaleziono. Spłonęło.

Moment śmierci A. Diamanta opisał też przywódca jego grupy, Hersz Berliński (1908-1944). Przeżył on powstanie w getcie – wyszedł z getta kanałami na rogu ul. Prostej i Twardej wraz z grupą 30 bojowników, w tym C. Lubetkin, w akcji zorganizowanej przez Symchę Rotema-Ratajzera, ps. „Kazik” przy udziale polskich kanalarzy****. Ukrywał się po „aryjskiej stronie”, gdzie spisał w jidysz wspomnienia pt. „Draj (jid. Troje). Pola Elster, Hersz Berliński, Eliahu Erlich” (w tytule wymienił on dwóch współtowarzyszy z Poalej-Lewicy i ŻOB) opublikowane w 1966 r. w jidysz i w 2000 r. po hebrajsku. Zginął, walcząc na Żoliborzu w czasie powstania warszawskiego 27 września 1944 r. (tego samego dnia życie stracili też P. Ester i E. Erlich). Z „Draj” pochodzi cytowany poniżej fragment zatytułowany „Pamięci bojownika” (za: Kermisz 1986, red.; Yad Vashem / Shoah Resource Center):

Wydarzyło się to 20 kwietnia 1943 r. o godzinie trzeciej po południu.

Eksplodowała mina, dając sygnał do walki.

Abram Diamant pilnował swojej pozycji, ukryty za kilkoma materacami na ulicy Świętojerskiej 32 – był to jego posterunek bojowy. Był starszym pracownikiem, wykształconym przez warsztat i Partię.

Niektórzy dowódcy uważali, że jest on zbyt stary, by walczyć. My, jego ideologiczni współtowarzysze, znaliśmy go bardzo dobrze, byliśmy przekonani, że okaże się niezrównany w walce, lepszy niż dziesięciu młodszych kompanów.

W każdym z jego słów, w każdym z jego ruchów wyczuwaliśmy palące pragnienie podjęcia walki. Zwykł mawiać: „Niech nadejdzie chwila, gdy zamiast słów zacznie przemawiać pistolet, wówczas zobaczymy, kto jest stary a kto młody”.

W końcu nadeszła ta chwila i oto podziwiam jego wzorową postawę i stosowaną taktykę.

Stoi samotnie, przy barykadzie, naprzeciw nieprzerwanej salwy ognia wyrzucanej przez karabin maszynowy i działo polowe.

Barykada zostaje w końcu zniszczona, przeskakuje niczym tygrys z ognistymi oczami z jednego punktu do drugiego, kuca i wystrzeliwuje do Niemców. Trafił sześciu z nich. „Szkopy/Germańce [Jerries – Sz.P., tłumaczenie własne z j. angielskiego], przekonajcie się jak walczą Żydzi. Dajmy im nieco prochu do powąchania” – szepcze z wyraźną przyjemnością. Stanowisko bojowe się rozpada, Niemcy zajmują niższe piętro. Grupa wycofuje się. Diamant jednak nadal się ukrywa i błaga towarzyszy: „Poczekajcie, pozwólcie zdjąć jeszcze jedną osobę, mam go na widoku”. Strzela z karabinu maszynowego i potężny SS-man, bohater Herrenvolku podskakuje i cofa się, odgłos jego pistoletu nagle się ucisza. Diamant i jego grupa ewakuuje się z tego miejsca.

„Niemcy wykryli nasz bunkier, Niemcy są już w naszym bunkrze” – donosi ktoś w pobliżu wyjścia. Z. Stolak podbiega tam z grupą bojowników. Wystrzeliwują kilka salw. Niemcy odpowiadają granatami. Przejście z bunkra jest zasypane gruzem, wydany został rozkaz prześlizgnięcia się przez kolejny bunkier i stoczenia walki na podwórzu. W pierwszej trójce znajduje się Diamant. Walczymy naprzeciw siebie, ramię w ramię, oko za oko, ząb za ząb. Dwóch Niemców zostaje rannych, trzeci z nich ucieka. My, tj. Jeleń, Diamant, Abramek, zajmujemy pozycje wśród gruzów, nasz cel – nie dopuścić do tego, by Niemcy przedarli się przez drugie przejście. Zostaje to częściowo osiągnięte, większość bojowników znajduje się na podwórzu, walka wciąż trwa. Gdy Diamant zostaje trafiony, chwyta się ręką w pobliżu serca, z trudem usiłuje podać mi swój pistolet, nie udaje mu się to, spada wraz z pistoletem w głąb płonącej piwnicy, znika w dymie i płomieniach.

Wieczorem, gdy grzebaliśmy poległych, jego ciała brakowało w tym wspólnym grobie. Przetrwało jego imię. Pozostanie ono symbolem ducha walki i gotowości poświęceń.

Relacje Berlińskiego i Wassera różnią się między sobą w kilku szczegółach – pierwszy pisze np. o sześciu Niemcach zabitych przez Diamanta, drugi o siedmiu. Mając w pamięci to, co podawał Wasser, można wywnioskować, że u Berlińskiego akcje na ul. Świętojerskiej oraz Franciszkańskiej zlewają się w jedną całość (to samo odnosi się do przytaczanych wcześniej opisu/opisów C. Lubetkin o A. Egerze/Ajgerze). Nie jest to szczególnie zaskakujące – wielu ocalałych powstańców wspomina bowiem o trudności/niemożności z oszacowaniem czasu, odróżnieniem dnia od nocy. Grupa C. Lubetkin działania bojowe toczyła przeważnie w nocy, za dnia większość czasu spędzali w bunkrze. Ciemności dominowały w godzinach dziennych, łuny ognia pokrywające getto sprawiały zaś, że noc wydawała się być dniem. W przypadku relacji Wassera należy mieć na uwadze również to, iż najprawdopodobniej powstała z myślą o przekazaniu jej polskim i zagranicznym władzom. Autor mógł dostosować swój przekaz pod kątem odbiorcy, stąd epickie opisy śmierci w walce wpisujące się w arcypolski, romantyczny topos czy symboliczne daty – 1 maja (święto pracy) i 3 maja (rocznica przyjęcia konstytucji).

Wraz z wybuchem powstania rozpoczęły się próby budowania jego mitu (nie inaczej było z pozostałymi wydarzeniami, by wspomnieć chociażby wcześniejszą bitwę pod Stalingradem i późniejsze powstanie warszawskie). Po części tłumaczy to charakterystyczny wysoki stopień zideologizowania pozostawionych świadectw. Odzwierciedlają one linie/podziały partyjne istniejące w trakcie okupacji. Po 1948 r. (i wcześniej) przeniesione zostały na grunt izraelski – C. Lubetkin i I. Cukierman sympatyzowali z rządzącymi Izraelem nieprzerwanie do 1977 r. socjaldemokratycznymi Mapai/Partią Pracy; komunizująca partia Mapam odwoływała się do postaci Mordechaja Anielewicza, z tradycją prawicowego Betaru, którego członkowie zasili Żydowski Związek Wojskowy walczący w getcie obok ŻOB-u (osobno, nie razem – różnice ideologiczne okazały się niemożliwe do przezwyciężenia, nawet w obliczu tak dramatycznych okoliczności) utożsamiają się politycy partii Herut (hebr. Wolność) przekształconej w 1988 r. w Likud (hebr. Konsolidacja); ocalali bojownicy przed długi czas postrzegani byli bardziej jako reprezentacji partii/organizacji politycznych czy światopoglądu niż osobne jednostki (szerzej o tym zagadnieniu por. m.in. Stauber 2007; Zertal 2010, s. 23-157; Segev 2012).

Zestawiając przytaczane tu relacje Lubetkin, Wassera i Berlińskiego o poległych w boju Żydach z Wielkopolski – A. Egerze/Ajgerze i A. Diamancie – może się wydawać, że mają oni na myśli jedną i tę samą osobę bądź dwie osoby o jednakowym losie – skłaniałbym się ku tej drugiej opcji. Wszystkie bojowniczki i bojownicy mieli świadomość, że jedynym możliwym finałem jest ich śmierć. Los ten oszczędził nielicznych ocalałych, którzy stali się strażnikami pamięci. Czytając ich, należy pamiętać, że za (nierzadko) stylizowanymi opisami w istocie kryją się rzeczywiste ludzkie doświadczenia.

Uzupełnienie:

* Partia Poalej Syjon powstała w 1906 r. w Połtawie (ówczesna carska Rosja) z inicjatywy Dow Bera Borochowa (1881-1917) – zrzeszała różne organizacje syjonistycznych socjalistów powstających w wielkich ośrodkach miejskich (Warszawa, Wilno, Witebsk, Odessa) od końca XIX w. Podczas V konferencji Światowego Związku Poalej Syjon w Wiedniu w 1920 r. doszło do rozłamu na radykalną, prokomunistyczną Poalej Syjon-Lewicę i umiarkowaną – Prawicę. Pierwsze ugrupowanie głosiły postulat światowej rewolucji, uspołecznienia środków produkcji, emigracji do Palestyny i utworzenia tam socjalistycznej republiki. Jej działacze podjęli starania o przystąpienie do III Międzynarodówki Komunistycznej (Komintern); od 1920 do 1924 r. przyłączyli się do Komunistycznej Partii Polski – odstąpiono od współpracy w 1924 r. W Polsce szczególny akcent położony był na autonomię miejscowych Żydów. Poalej Syjon-Prawica sprzeciwiła się idei wejściu do III Międzynarodówki, należała do Światowej Organizacji Syjonistycznej, także dążyła do zwiększenie zakresu żydowskiej autonomii w Polsce. W 1947 r. nastąpiło ponowne zjednoczenie obydwu stronnictw. Poalej Syjon została rozwiązana w 1950 r. na skutek masowej emigracji do Izraela.

** Wasserowie i Rachela Auerbach (1903-1976) to jedyni ocaleli członkowie Oneg Szabat; Wasser jako jedyny znał adres ukrycia kanistrów z mlekiem, w których przechowywane były zgromadzone materiały – dwa zostały odkryte przy jego pomocy w 1946 r., trzeciego nie udało się odnaleźć). Por. Grupa Oneg Szabat / Biogramy, https://onegszabat.org/biogramy/ [odczyt: 23.04.2021]; S. D. Kassow, Kto napisze naszą historię? Ukryte archiwum Emanuela Ringelbluma, tłum. G. Waluga, O. Zienkiewicz, Warszawa 2017.

*** Jak podaje C. Lubetkin, Grupa Droru pod dowództwem Henocha Gutmana, który pierwotnie przydzielony został w rejon szopu Schultza (ul. Nowolipie) i Toebbensa (ul. Prosta), krótko przed wybuchem powstania przeniesiony został do szopu szczotkarzy (ul. Świętojerska), w jego miejsce przyszedł oddział Eliezera Gellera. Obecna w tym miejscu była również grupa Beniamina Walda. Na terenie getta centralnego operowały z kolei grupy kierowane przez Berla Braudo, Icchaka Blojsztajna i Zacharie Artsztajna. Obok Droru własne grupy bojowe ustanowiły też Bund (4: 1 w getcie centralnym, 1 w rejonie szopów Schultza i Toebbens, 1 w rejonie szopu szczotkarzy); Ha-Szomer ha-Cair (4: 2, 2, -); Polska Partia Robotnicza (4: 2, 1, 1); Akiba (1: 1, -, -); Gordonia (1: -, 1, -); Ha-Noar ha-Cijoni (1: -, -, 1); Poalej Syjon-Lewica (1: -, -, 1); Poalej Syjon-Prawica (1: -, 1, -). Por. C. Lubetkin, Zagłada i powstanie, op. cit., s. 103-104 i n.; K. Persak, Żydowska Organizacja Bojowa (ŻOB), https://sztetl.org.pl/pl/slownik/zydowska-organizacja-bojowa-zob [odczyt: 23.04.2021]. Zob. także: Internetowa baza danych i mapa getta warszawskiego [CBnZŻ], https://new.getto.pl/ [odczyt: 23.04.2021].

**** 13 maja 2010 r. odsłonięty został pomnik wg projektu Kuczy-Kuczyńskiego, Jana Kuczy-Kuczyńskiego i Maksymiliana Biskupskiego na ul. Prostej 51, w obecności dwóch ostatnich uczestników upamiętnionego wydarzenia – Symchy „Kazika” Rotema i Pniny Grynszpan-Frymer. Por. J. Konik, Miejsca pamięci powstańców getta warszawskiego, https://1943.pl/miejsca-pamieci/ [odczyt: 23.04.2021].

Źródła: Wstęp [w:] Archiwum Ringlebluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 19: Prasa getta warszawskiego: Hechaluc-Dror i Gordonia, oprac. P. Laskowski, S. Matuszewski, Warszawa 2015; Wstęp [w:] Archiwum Ringlebluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, t. 17: Prasa getta warszawskiego: Poalej Syjon-Lewica i Poalej Syjon-Prawica, oprac. E. Bergman, T. Epsztein, M. Wójcicki, Warszawa 2016; Ghetto Fighters House Archive / Hirsch Wasser: two essays about underground fighters [GFH, 005995 אוס]; C. Lubetkin, Zagłada i powstanie, tłum. M. Krych, Warszawa 1999; To Live with Honor and Die with Honor! Selected Documents from the Warsaw Ghetto Underground Archives “O.S” [“Oneg Shabbath”], ed. J. Kermisz, Jerusalem 1986, s. 604-606; From the Diary of Hirsh Berlinski on Abraham Diamant, His Comrade in Arms During the Warsaw Ghetto Uprising [Yad Vashem / Shoah Resource Center] [odczyt: 23.04.2021]; R. Stauber, The Holocaust in Israeli Public Debate in the 1950s: Ideology and Memory, London-Portland, OR, 2007; I. Zertal, Naród i śmierć. Zagłada w dyskursie polityce Izraela, tłum. J. M. Kłoczowski, Kraków 2010, s. 23-157 i n.; T. Segev, Siódmy milion. Izrael – piętno Zagłady, tłum. B. Gadomska, Warszawa 2012.

Szymon Pietrzykowski, Oddziałowe Biuro Badań Historycznych IPN w Poznaniu

  • Fragment relacji Hersza Wassera o Abrahamie (Abramie) Egerze/Ajgerze. Źródło zdjęcia: Muzeum Bojowników Getta w Lochame ha-Geta’ot.
    Fragment relacji Hersza Wassera o Abrahamie (Abramie) Egerze/Ajgerze. Źródło zdjęcia: Muzeum Bojowników Getta w Lochame ha-Geta’ot.
  • Łuny nad płonącym gettem w trakcie pacyfikacji powstania, w tle widoczny Kościół św. Antoniego Padewskiego na ul. Senatorskiej 31/33 lub wieża ratusza na pl. Zamkowym. Zdjęcie wykonanał Zbigniew Borowczyk – pracownik poznańskiej firmy Franciszka Gregera, która otworzyła filię w Warszawie – na dachu ambasady włoskiej na ul. Dąbrowskiego 6. Borowczyk dysponował wysokiej jakości sprzętem, zdjęcie zostało wykonane w rzadkiej wówczas technice Agfacolor. Źródło: Wikimedia Commons [domena publiczna].
    Łuny nad płonącym gettem w trakcie pacyfikacji powstania, w tle widoczny Kościół św. Antoniego Padewskiego na ul. Senatorskiej 31/33 lub wieża ratusza na pl. Zamkowym. Zdjęcie wykonanał Zbigniew Borowczyk – pracownik poznańskiej firmy Franciszka Gregera, która otworzyła filię w Warszawie – na dachu ambasady włoskiej na ul. Dąbrowskiego 6. Borowczyk dysponował wysokiej jakości sprzętem, zdjęcie zostało wykonane w rzadkiej wówczas technice Agfacolor. Źródło: Wikimedia Commons [domena publiczna].
  • Fragment relacji Hersza Wassera o Abrahamie (Abramie) Diamancie. Źródło zdjęcia: Muzeum Bojowników Getta w Lochame ha-Geta’ot.
    Fragment relacji Hersza Wassera o Abrahamie (Abramie) Diamancie. Źródło zdjęcia: Muzeum Bojowników Getta w Lochame ha-Geta’ot.
  • Jednorazowa broń, którą ŻOB otrzymał od AK w liczbie 50 sztuk. Źródło zdjęcia: kadr z filmu dokumentalnego Rotem, reż. Agnieszka Arnold (2013).
    Jednorazowa broń, którą ŻOB otrzymał od AK w liczbie 50 sztuk. Źródło zdjęcia: kadr z filmu dokumentalnego Rotem, reż. Agnieszka Arnold (2013).
  • Po lewej stronie w głębi – kamienica przy ul. Franciszkańskiej 30, gdzie zginął Abraham (Abram) Diamant, zdjęcie przedwojenne. Źródło zdjęcia: Żydowski Instytut Historyczny.
    Po lewej stronie w głębi – kamienica przy ul. Franciszkańskiej 30, gdzie zginął Abraham (Abram) Diamant, zdjęcie przedwojenne. Źródło zdjęcia: Żydowski Instytut Historyczny.
  • Mikrofilm zawierający 120-stronicową dokumentację zawierającą listy, raporty, ankiety, pamiętniki/dzienniki, relacje (w tym przywoływane w tekście relacje Hersza Wassera o Abrahamie Egerze/Ajgerze i Abrahamie Diamancie) o powstaniu w getcie warszawskim, obozach w Treblince i Poniatowej. Został przeszmuglowany do przedstawicielstwa Delegatury Rządu RP na Kraj w Londynie za pośrednictwem Rady Pomocy Żydom „Żegota” 24 maja 1944 r. Źródło zdjęcia: Muzeum Bojowników Getta w w Lochame ha-Geta'ot.
    Mikrofilm zawierający 120-stronicową dokumentację zawierającą listy, raporty, ankiety, pamiętniki/dzienniki, relacje (w tym przywoływane w tekście relacje Hersza Wassera o Abrahamie Egerze/Ajgerze i Abrahamie Diamancie) o powstaniu w getcie warszawskim, obozach w Treblince i Poniatowej. Został przeszmuglowany do przedstawicielstwa Delegatury Rządu RP na Kraj w Londynie za pośrednictwem Rady Pomocy Żydom „Żegota” 24 maja 1944 r. Źródło zdjęcia: Muzeum Bojowników Getta w w Lochame ha-Geta'ot.
  • Hersz i Bluma Wasserowie odnajdują zakopany w ziemi kanister na mleko zawierające dokumentację członków tajnej grupy Oneg Szabat dokumentujących codzienność życia w getcie warszawskim oraz relacje z innych miejsc w okupowanej Polsce, Warszawa, 18 września 1946 r. Źródło zdjęcia: Muzeum Bojowników Getta w Lochame ha-Geta’ot.
    Hersz i Bluma Wasserowie odnajdują zakopany w ziemi kanister na mleko zawierające dokumentację członków tajnej grupy Oneg Szabat dokumentujących codzienność życia w getcie warszawskim oraz relacje z innych miejsc w okupowanej Polsce, Warszawa, 18 września 1946 r. Źródło zdjęcia: Muzeum Bojowników Getta w Lochame ha-Geta’ot.
  • Zdjęcie wykonane podczas ślubu Hersza Berlińskiego (1908-1944) – bojownika w żydowskim ruchu oporu, członka ŻOB-u, przywódcy grupy bojowej składającej się z członków organizacji Poalej Syjon-Lewica, uczestnika powstania w getcie i powstania warszawskiego (zginął podczas walk na Żoliborzu). H. Berliński siedzi w pierwszym rzędzie w środku, w otoczeniu znajomych, w tym żołnierzy wojska polskiego. Zdjęcie najprawdopodobniej wykonano przed wojną. Źródło: Muzeum Bojowników Getta w Lochame ha-Geta’ot.
    Zdjęcie wykonane podczas ślubu Hersza Berlińskiego (1908-1944) – bojownika w żydowskim ruchu oporu, członka ŻOB-u, przywódcy grupy bojowej składającej się z członków organizacji Poalej Syjon-Lewica, uczestnika powstania w getcie i powstania warszawskiego (zginął podczas walk na Żoliborzu). H. Berliński siedzi w pierwszym rzędzie w środku, w otoczeniu znajomych, w tym żołnierzy wojska polskiego. Zdjęcie najprawdopodobniej wykonano przed wojną. Źródło: Muzeum Bojowników Getta w Lochame ha-Geta’ot.
  • Cywia „Celina” Lubetkin-Cukierman (1914-1978) – bojowniczka i łączniczka żydowskiego ruchu oporu w ramach organizacji „Dror”, członkini ŻOB-u, uczestniczyła w walkach w getcie warszawskim i w późniejszym powstaniu warszawskim, po wojnie wyemigrowała do Izraela, autorka tomu wspomnień pt. Zagłada i powstanie. Źródło zdjęcia: Muzeum Bojowników Getta w Lochame ha-Geta’ot.
    Cywia „Celina” Lubetkin-Cukierman (1914-1978) – bojowniczka i łączniczka żydowskiego ruchu oporu w ramach organizacji „Dror”, członkini ŻOB-u, uczestniczyła w walkach w getcie warszawskim i w późniejszym powstaniu warszawskim, po wojnie wyemigrowała do Izraela, autorka tomu wspomnień pt. Zagłada i powstanie. Źródło zdjęcia: Muzeum Bojowników Getta w Lochame ha-Geta’ot.
do góry