Nawigacja

Aktualności

Obóz żydowski na Stadionie

Pod koniec sierpnia 1943 r. nastąpiła likwidacja największego obozu pracy przymusowej przeznaczonego dla ludności żydowskiej w Poznaniu (tzw. Judenarbeitslager) zlokalizowanego na stadionie przy ul. Dolna Wilda. Przez ponad dwa lata funkcjonowania (od wiosny 1941 r.) przebywało tam ok. 2 tysięcy Żydów.

  • Jeden z rysunków więźnia obozu pracy na Stadionie w Poznaniu, Avroma Abrahama Ryzy; Źródło zdjęcia: Archiwum Muzeum Bojowników Getta w kibucu Lochame Ha-Geta’ot w Izraelu
    Jeden z rysunków więźnia obozu pracy na Stadionie w Poznaniu, Avroma Abrahama Ryzy; Źródło zdjęcia: Archiwum Muzeum Bojowników Getta w kibucu Lochame Ha-Geta’ot w Izraelu
  • Więźniowie żydowscy w obozie na Stadionie; Źródło zdjęcia: Muzeum Martyrologiczne w Żabikowie
    Więźniowie żydowscy w obozie na Stadionie; Źródło zdjęcia: Muzeum Martyrologiczne w Żabikowie

Stadion piłkarski im. Edmunda Szyca (wcześniej im. 22 lipca 1944 r.), wybudowany w 1929 r. z okazji Powszechnej Wystawy Krajowej w Poznaniu (tzw. PeWuKi), na którym mecze przy wielotysięcznej publiczności rozgrywały poznańskie drużyny Warta i Lech, od lat 90. popadający w coraz większą ruinę, skrywa mroczny sekret. Podczas niemieckiej okupacji w latach 1941-1943 mieścił się tu główny obóz pracy przymusowej dla ludności żydowskiej (tzw. Judenarbeitslager, „Julag”). Podlegało mu trzynaście podobozów znajdujących się na terenie poznania i okolic (Antoninek, Dębiec, Franowo, Golęcin, Janikowo, Kobylepole, Krzesiny, Krzesinki, Krzyżowniki. Malta, Piotrowo, Smochowice, Strzeszyn).

Jak ustaliła Anna Ziółkowska, w całym Kraju Warty istniały 143 takie obozy. Od początku funkcjonowania obozu (wiosna 1941 r.) do jego likwidacji w sierpniu 1943 r. przebywało w nim ok. 2 tysięcy Żydów. W przeważającej części trafili tam z getta łódzkiego i pobliskich miejscowości (Ozorków, Pabianice, Aleksandrów), południowo-wschodniej Wielkopolski (Kalisz, Koźminek, Turek, Koło, Dobra) czy pogranicza Kujaw i Wielkopolski (Włocławek, Lubraniec). Przypuszcza się, iż łącznie w Poznaniu mogło przebywać powyżej 10 tys. Żydów. Stanowili źródło taniej siły roboczej – zatrudniano ich do wyczerpujących robót fizycznych m.in. przy kształtowaniu niecki Jeziora Maltańskiego, zakładaniu torów kolejowych na odcinku Dębiec-Kobylepole-Antoninek, utrzymywaniu zieleni miejskiej, zakładaniu kanalizacji czy wyrównywaniu brzegów rzeki. Na stanowiska pracy, często na obrzeżach miasta oddalonych o kilka lub nawet kilkanaście kilometrów od obozu, wyruszali we wczesnych godzinach rannych, a wracali zaś, gdy było już ciemno. Dotarcie na miejsce i powrót mogły zajmować wiele godzin. Wszelkie przejawy niesubordynacji, np. nieutrzymywanie prostej linii w kolumnach na trasie z i do stadionu z reguły były surowo karane przez pilnujących ich wachmanów. Na stadionie spali oni wewnątrz trybun, tam gdzie znajdowały się szatnie, lub (najczęściej) pod gołym niebem.

Nieludzkie warunki zarówno w obozie i poza nim; głodowe racje żywnościowe (zwykle wodnista kawa i zupa z kawałkami zgniłych warzyw); niedostateczna opieka medyczna (na początku 1942 r. rozprzestrzeniła się epidemia tyfusu); praca ponad siły za jaką, z wyjątkiem kilku tygodni tuż po założeniu obozu, nie otrzymywano wynagrodzenia; utrudniony kontakt z krewnymi (na przełomie 1941 i 1942 r. całkowicie odcięto wszelką korespondencję) były powodami ucieczek. Odnotowanych zostało ponad dwieście takich prób. Niestety, wiele (jeśli nie większość) z nich nie zakończyło się powodzeniem. Co jakiś czas na płycie stadionu odbywały się publiczne egzekucje ujętych zbiegów poprzez powieszenie na trójramiennej szubienicy, ku przestrodze współwięźniów oraz Żydów z innych obozów, siłą zaciągniętych na miejsce kaźni (zob. rysunek naocznego świadka, Avroma Abrahama Ryzy). Ten traumatyczny widok to najczęściej przywoływane wspomnienie z Poznania w relacjach ocalałych Żydów, na jakie natrafić możemy m.in. w zbiorach Żydowskiego Instytut Historycznego, Instytutu Pamięci Narodowej czy Muzeum Martyrologicznego w Żabikowie. Żydowscy robotnicy przymusowi byli izolowani od ludności cywilnej. Wielu ówczesnych mieszkańców Poznania mogło nie mieć świadomości o ich istnieniu. Ci, którzy ich dostrzegli i przejęli się ich losem, strali się im pomagać. Najbezpieczniejszym sposobem było pozostawienie jedzenia w wyznaczonym miejscu na trasie marszu. Pod koniec sierpnia 1943 r. obóz na stadione został zlikwidowany. Część więźniów przeniesiono do innych, wciąż funkcjonujących lagrów w obrębie Poznania i okolic, pozostałych deportowano do podobozów Auschwitz-Birkenau (m.in. Jaworzno, Blachownia Śląska, Świętochłowice). Ofiary żydowskich obozów pracy upamiętnia obelisk autorstwa Jana Rassumowskiego i Józefa Kaliszana odsłonięty w 1983 r.

Szymon Pietrzykowski, OBBH IPN Poznań

  • Upamiętnienie obozu. Fot. Kacper Awzan
    Upamiętnienie obozu. Fot. Kacper Awzan

 

do góry