Pamięć o bohaterach Poznańskiego Czerwca 1956 roku, to nie tylko edukacja i spotkania z żyjącymi jeszcze uczestnikami zrywu, ale również chwila refleksji nad grobami zmarłych.
Dlatego zapłonęły dziś znicze na dwóch nagrobkach, postawionych staraniem Instytutu Pamięci Narodowej. Są to mogiły Hieronima Zielonackiego (1938-1959) w Słupi pod Stęszewem oraz Włodzimierza Plencnera (1937-1981) na cmentarzu parafii pw. św. Stanisława Kostki w Poznaniu.
Ci młodzi mężczyźni w gorący „czarny czwartek” aktywnie zaangażowali się w walki na ulicach Poznania. Hieronim Zielonacki budował prowizoryczną barykadę w pobliżu gmachu bezpieki na ulicy Kochanowskiego oraz uczestniczył w rozbrajaniu dwóch komisariatów MO, a Włodzimierz Plencner przygotowywał dla demonstrantów butelki z benzyną do ataku na czołgi pacyfikujące zbuntowane miasto.
Ze względu na swoją patriotyczną aktywność Zielonacki i Plencner zostali aresztowani i byli torturowani w trakcie śledztwa. Przemiany polityczne sprawiły, że nie zostali ostatecznie skazani. Zmarli jednak przedwcześnie nie doczekawszy wolnej Polski: Hieronim Zielonacki w wieku 28 lat, a Włodzimierz Plencner – 44.



