• Youtube
  • Facebook
  • Szukaj

57. rocznica Powstania Węgierskiego. Odsłonięcie tablicy pamiątkowej, wystawa „Rozstrzelane Miasta. Poznań – Budapeszt 1956" i film „Poznań – węgierskim patriotom, czyli pamięć krwi” – Poznań, 23 października 2013

23.10.2013

W środę, 23 października, w dniu święta narodowego Węgier obchodzonego w rocznicę wybuchu powstania w 1956 roku, odsłonięto tablicę upamiętniającą pomoc, jaką mieszkańcy Poznania w akcie solidarności nieśli węgierskim powstańcom jesienią 1956 roku. Tablica stanęła w holu nowego centrum handlowego, obok wejścia do dworca kolejowego w Poznaniu, oba obiekty wybudowała węgierska spółka TriGranit.

Mieszkańcom Poznania, którzy ofiarnie wspierali braci Węgrów podczas rewolucji węgierskiej 1956 roku i otwarcie zademonstrowali swoją solidarność – głosi napis na tablicy w języku polskim i węgierskim.

Monument w formie dużej tablicy pamiątkowej jest wykonany ze stali, kamienia i szkła. Spośród szkła pomiędzy płytami czarnego granitu prześwituje czerwień, symbol daru polskiej krwi dla Węgrów. Obok monumentu znajdują się informacje w językach polskim, węgierskim i angielskim o wsparciu dla Węgrów oraz związkach Poznania i Budapesztu.

To jest symboliczne miejsce. To tu, z Poznania w czerwcu 1956 roku ruszył pociąg do wolności, który zatrzymał się w październiku w Budapeszcie. Upamiętniamy tych mieszkańców Poznania, którzy wspierali walczących z Armią Czerwoną o wolność Węgrów, oddawali krew, zbierali pieniądze na leki i był to naturalny odruch pomocy w ramach przyjaźni trwającej od tysiąca lat – powiedział ambasador Węgier w Polsce Ivan Gyurcsik.

My Węgrzy uważamy Polaków, za najbardziej kochający nas naród spuentował Sándor Demján, prezes Trigranitu.

Według prezydenta Poznania węgierskie powstanie było kontynuacją tego, co działo się w Poznaniu w Czerwcu 1956 r. To, co się działo w Budapeszcie było kontynuacją tego, co działo się w Poznaniu i było to dowodem, na to, że Poznaniacy nie są sami, że są inni, którzy tak samo myślą o wolności i godności człowieka. Poznaniacy również chcieli pokazać Węgrom, że ci – w swojej walce – też nie są sami – powiedział podczas uroczystości prezydent Poznania Ryszard Grobelny.

Z okazji rocznicy poznański oddział Instytutu Pamięci Narodowej zaprezentował w holu dworca kolejowego wystawę „Rozstrzelane miasta. Poznań – Budapeszt 1956". Jej tematem są tragiczne doświadczenia obu miast, które w 1956 r. przeciwstawiły się narzuconemu przez Moskwę systemowi komunistycznemu. Wystawę w holu dworca PKP można oglądać do 13 listopada.

Przyjaźń polsko-węgierską uczcili także kibice Lecha, rozwijając w holu dworca specjalnie przygotowany na tę okoliczność transparent.

Po odsłonięciu tablicy złożono kwiaty pod tablicami upamiętniającymi najmłodsze ofiary poznańskiego czerwca i węgierskiego października: Romka Strzałkowskiego i Petera Mansfelda. Na miejscu zjawili się przedstawiciele władz, związków kombatanckich oraz młodzież. Obaj chłopcy ponieśli śmierć w wyniku represji, jakie zastosowały komunistyczne władze przeciw uczestnikom wydarzeń 1956 roku. Peter został powieszony kilka dni po tym, gdy skończył 18 rok życia. Trzynastoletni Romek Strzałkowski został zastrzelony trzymając polską flagę – tłumaczył Laszlo Mansfeld, brat zamordowanego Petera. Tych, którzy dopuścili się zbrodni osądziła historia. My będziemy strzec tego, żeby nikt tej historii nie przeinaczał. Spoczywajcie w pokoju.

Dopełnieniem uroczystości był premierowy pokaz filmu Agaty Ławniczak „Poznań – węgierskim patriotom, czyli pamięć krwi" w poznańskim kinie „Rialto". Dokument opowiada historię węgierskiej rewolucji i aktywnej pomocy Poznaniaków dla braci Węgrów w szerszym kontekście historycznych wydarzeń – kontekście Poznańskiego Czerwca 1956, Procesów Czerwcowych i Polskiego Października, aby dla współczesnego widza postawy ludzi w 1956 roku stały się zrozumiałe i, oddziałując na emocje, ukazywały prawdę historyczną tamtych czasów.

Według ustaleń historyków pierwsze dwa samoloty z pomocą odleciały z poznańskiego lotniska już 29 października. Łącznie, drogą powietrzną oraz lądową mieszkańcy Poznania, poza krwią, wysłali do Budapesztu 100 kg lekarstw i środków opatrunkowych, 20 ton żywności, 86 elementów wyposażenia ambulatoryjnego oraz wpłacili na konta PCK ponad milion ówczesnych złotych. Z pomocą śpieszyli też mieszkańcy pozostałych wielkopolskich miast, a aż 3,5 tysiąca rodzin z terenu województwa poznańskiego zadeklarowało chęć przyjęcia pod swój dach węgierskich dzieci. Ponadto 30 października wieczorem poznańscy studenci zorganizowali wiec poparcia dla narodu węgierskiego.

Rewolucja węgierska 1956 roku rozpoczęła się 23 października od wiecu studentów w Budapeszcie na znak solidarności z Polską. Zryw ten był próbą uwolnienia się spod sowieckiej dominacji i przełamania monopolu partii komunistycznej. Został krwawo stłumiony przez wojska sowieckie, które wkroczyły do Budapesztu 4 listopada. Łącznie w wyniku radzieckiej interwencji zginęło 2 700 Węgrów a prawie 20 tysięcy zostało rannych. Około 200 tysięcy, obawiając się represji i nie chcąc żyć w komunistycznej dyktaturze, uciekło z Węgier. 26 tysięcy osób postawiono przed sądem, wydano 230 wyroków śmierci.

do góry