Wizyta w Miejscu Pamięci Ebensee
Pierwszego dnia Wyjazdu Pamięci do Górnej Austrii polska delegacja odwiedziła Miejsce Pamięci po jednym z najcięższych obozów koncentracyjnych utworzonych na terenie Austrii w okresie II wojny światowej – KL Ebensee. Był to jeden z podobozów KL Mauthausen, którego więźniowie drążyli sztolnie na potrzeby niemieckiego przemysłu zbrojeniowego w pobliskich górach.
Obecnie po byłym obozie koncentracyjnym, w którym zginęło prawie 8000 osób, nie ma już najmniejszego śladu. O tym okrutnym miejscu przypomina jedynie kamienna brama, ukryta wśród gęstej zabudowy mieszkaniowej. Zdobi ją tablica z lakoniczną informacją o pierwotnym przeznaczeniu tego miejsca. Wszystkie zabudowania obozu, który w większości zbudowany był z drewna zostały po zakończeniu II wojny światowej zniszczone, a na terenie obozu Austriacy wybudowali osiedle domków jednorodzinnych. Proces urbanizacji rozpoczął się już w 1949 r.
O obecności w tym miejscu obozu koncentracyjnego, jednego z najokrutniejszych z tych wchodzących w skład systemu obozów Mauthausen-Gusen, świadczy cmentarz, na którym pochowano prochy prawie 3600 więźniów. Cmentarz jest bardzo dobrze utrzymany. Znajduje się na nim kilka polskich upamiętnień oraz krużganki, w których pogrążone w smutku rodziny umieszczają tablice epitafijne.
Polska delegacja złożyła kwiaty i zapaliła znicze przy kilku polskich tablicach znajdujących się na cmentarzu. Jedną z nich jest tablica upamiętniająca jednego z zasłużonych Polaków dbających o polskie Miejsca Pamięci w Austrii po II wojnie światowej, lokalnego strażnika pamięci i byłego więźnia obozów Mauthausen i Ebensee – Władysława Żuka (1919-2016). Znicze zapłonęły również przy polskiej tablicy, na której umieszczono przejmujący napis „Niech śmierć nasza wróci Ci wolność Polsko” oraz pomniku poświęconym wszystkim Polakom – więźniom tego obozu koncentracyjnego.
KL Ebensee – obóz zagłady
Obóz koncentracyjny Ebensee został utworzony przez Niemców na terenie Górnej Austrii jako jeden z kilkudziesięciu podobozów macierzystego KL Mauthausen. Pierwsi więźniowie trafili do niego 18 listopada 1943 r. w celu wydrążenia w okolicznych górach ogromnych hal fabrycznych (sztolni) do prowadzenia w nich przez niemieckich i austriackich naukowców prac badawczych w celu skonstruowania rakiety interkontynentalnej A9/A10. Miała to być wspaniała broń, która miała odwrócić dla Rzeszy niekorzystny przebieg wojny. Obóz działał praktycznie do końca II wojny światowej. Został wyzwolony przez wojska amerykańskie dopiero 6 maja 1945 r.
Ostatecznie w okresie 16 miesięcy jego funkcjonowania, osadzeni w nim więźniowe, niewolniczo pracując, wydrążyli łącznie 7,6 km tuneli. Kiedy prace nad budową rakiety interkontynentalnej zostały chwilowo porzucone, Niemcy przeznaczyli gotowe już sztolnie do produkcji paliwa silnikowego (sztolnia A) oraz do wytwarzania części do silników czołgów i samochodów ciężarowych zakładów Steyr-Daimler-Puch- und Nibelungenwerke (sztolnia B). Obozem zarządzało SS.
Więźniowie obozu byli rejestrowani w obozie głównym Mauthausen i transportowani następnie do komanda zewnętrznego, którym był zlokalizowany w niedostępnych górach właśnie podobóz Ebensee. W okresie od 18 listopada 1943 r. do 6 maja 1945 r. miało być skierowanych do niego 27278 mężczyzn. 23 kwietnia 1945 r. obóz osiągnął najwyższą liczbę więźniów – 18509 osób. Komendantura SS podejmowała wszelkie działania, aby spowodować śmierć nowoprzybyłych, w większości żydowskich więźniów, i w ten sposób zminimalizować stan liczebny. W obozie przebywali więźniowie ponad 20 różnych narodowości. Byli to głównie Polacy, Rosjanie, Węgrzy, Francuzi, Niemcy, Włosi, Jugosławianie, Grecy i Czesi.
Warunki panujące w obozie były straszne, gorsze niż w macierzystym KL Mauthausen. W ostatnim okresie funkcjonowania dochodziło nawet do aktów kanibalizmu, a niewolnicza, nieustanna praca przy drążeniu sztolni, dziesiątkowała szeregi więźniów. Nie sprzyjał również ich ocaleniu górski klimat, w którym przyszło im walczyć o życie. Dla załogi SS nie przedstawiali oni żadnej wartości, dlatego podlegali oni eksterminacji. Był to de facto obóz zagłady, a więźniowie ginęli w większości z totalnego wycieńczenia. Najgorzej według relacji traktowani byli więźniowie żydowscy, potem polscy.
Obóz Ebensee został wyzwolony 6 maja 1945 r. przez wojska amerykańskie i mimo udzielania pomocy medycznej w amerykańskich szpitalach polowych tylko po wyzwoleniu zmarło jeszcze 750 więźniów. Od lipca 1945 r. do stycznia 1946 r. teren byłego obozu koncentracyjnego był wykorzystywany przez armię amerykańską jako obóz jeniecki dla niemieckich funkcjonariuszy SS z „Panzerdivision Hohenstauffen”, następnie służył jako obóz dla uchodźców (DP-Camp – displaced persons).
W obozie koncentracyjnym Ebensee życie straciło 8200 więźniów. Według informacji umieszczonej na stronie Miejsca Pamięci Ebensee „w pierwszej fazie istnienia obozu SS przekazywało zwłoki celem spalenia do obozu głównego Mauthausen. Przewożono tam również wielu niezdolnych do pracy i chorych więźniów, przypuszczalnie celem uśmiercenia. Od końca lipca 1944 r. palenie zwłok zmarłych odbywało się w krematorium wybudowanym w obozie. W kwietniu 1945 r. SS z powodu wysokiej śmiertelności założyło 2 masowe groby. Na jednym z nich Włoszka Hilda Lepetit kazała wznieść pomnik. Istniejący dzisiaj cmentarz ofiar został założony w 1952 r. wokół «pomnika Lepetit» przez rząd krajowy Górnej Austrii. W grobach masowych i pojedynczych pochowanych jest łącznie 3600 ofiar obozu Ebensee”.
Tomasz Cieślak
Opracowano na podstawie:
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej
Archiwum Pełne Pamięci: materiały dot. Rocha Piątkowskiego (projekt Archiwum IPN)
F. Freund, Konzentrationslager Ebensee, Wien 2016.
www.memorial-ebensee.at

















