23 stycznia 2025 r. w Gnieźnie upamiętniona została 80. rocznica podpalenia archikatedry gnieźnieńskiej przez Armię Czerwoną. Wydarzenie rozpoczęło się mszą świętą sprawowaną w archikatedrze przez bp. Radosława Orchowicza w intencji osób, które ratowały i odbudowywały katedrę.
Spotkanie w Centrum Edukacyjno-Formacyjnym otworzył dyrektor Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie ks. dr Michał Sołomieniuk, który powitał zgromadzonych gości.
Obecny na uroczystości zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr Mateusza Szpytma podkreślił, że:
Są takie miejsca w Polsce, które powinny być święte dla każdego Polaka. Cztery najważniejsze to: Katedra Wawelska, klasztor na Jasnej Górze, Zamek Królewski w Warszawie i Bazylika Katedralna w Gnieźnie.
Przywołując zbeszczeszczenie katedry przy okupanta niemieckiego i późniejsze podpalenie przez żołnierzy Armii Czerwonej, dr Mateusz Szpytma zaznaczył rolę Instytutu Pamięci Narodowej:
Musimy sobie dziś odpowiedzieć, czy chcemy, aby ci którzy doprowadzili do tego zniszczenia nadal byli na cokołach. Instytut Pamięci Narodowej, zwłaszcza pod kierownictwem prezesa dr. Karola Nawrockiego, stara się, żeby ci którzy mordowali, niszczyli nasze dziedzictwo, nie byli już nigdy tymi, przed których pomnikami schyla się głowę. Mamy prawdziwych bohaterów, którym powinniśmy oddawać cześć.
Jako delegat Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka, głos zabrał poprzedni wieloletni proboszcz katedry gnieźnieńskiej ks. Jan Kasprowicz, który podkreślił, jak ważna jest archikatedra dla gnieźnian.
Następnie odbyła się projekcja filmu dokumentalnego „Podpalenie katedry gnieźnieńskiej” w reżyserii Piotra Robakowskiego. Po projekcji filmu, dyrektor poznańskiego oddziału IPN prof. UAM dr. hab. Rafał Reczek zapowiedział wystąpienia dr. Marka Szczepaniaka oraz Tomasza Cieślaka.
Dr Marek Szczepaniak, były kierownik gnieźnieńskiego oddziału Archiwum Państwowego w Poznaniu, w swoim wystąpieniu „»Wyzwolenie po sowiecku«. Żołnierze Armii Czerwonej na Ziemi Gnieźnieńskiej w 1945 roku” opowiedział o tym, jak wielokrotnie zmieniano narrację o podpaleniu katedry. Natomiast Tomasz Cieślak, historyk z Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN w Poznaniu, zaznaczył, że żołnierze sowieccy pojawili się na terenach Wielkopolski nie po to, aby teren ten wyzwolić, ale była to sytuacja, kiedy jeden okupant został zastąpiony przez drugiego.
Na koniec głos zabrał poseł Zbigniew Dolata, jeden z pomysłodawców zorganizowania wydarzenia, który przypomniał, że to dopiero znalezienie zdjęć Juliana Śmieleckiego potwierdziło, że to żołnierze sowieccy byli odpowiedzialni za podpalenie katedry.
Na sali była również obecna rodzina Floriana Piaseckiego, naocznego świadka wydarzeń sprzed 80 lat.
Organizatorami uroczystości byli: Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Poznaniu, Archiwum Archidiecezjalne w Gnieźnie i Centrum Edukacyjno-Formacyjne w Gnieźnie. Patronat nad wydarzeniem objął Prymas Polski Arcybiskup Wojciech Polak.
Koniec II wojny światowej i zakończenie niemieckiej okupacji były dla Polaków momentem radości i nadziei na odbudowę Ojczyzny ich marzeń. Niestety, ówcześnie żyjący nie wiedzieli o rozstrzygnięciach wielkiej polityki i planach Józefa Stalina, które spowodowały, że Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. Koniec niemieckiej okupacji stał się początkiem nowego zniewolenia i podporządkowania Polski Moskwie.
Na ziemiach polskich, na których nowe komunistyczne władze wraz z sowieckimi mocodawcami rozpoczęły swoje rządy, dochodziło do wydarzeń, które pokazywały, jak będzie wyglądała Polska rządzona przez komunistów. Jednym z takich zapomnianych, a dla wielu w ogóle nieznanym wydarzeniem było podpalenie 23 stycznia 1945 r. przez sowieckich żołnierzy katedry w Gnieźnie.
Jak podaje Marek Szczepaniak, w dotychczasowej historiografii podawano różne sposoby podpalenia katedry, wskazując tym samym też na różnych sprawców. Dziś z całą pewnością wiemy, że wydarzenia miały zupełnie odmienny przebieg, a przywoływane narracje były kłamstwami komunistycznej propagandy, która winę za te wydarzenia zrzucała na Niemców.











